  |
|
Przestań bywać w moich marzeniach, a zacznij w moim życiu.
|
|
  |
|
Bądź mój. Ale tak na poważnie.
|
|
  |
|
Złap mnie za rękę, a pójdę z tobą wszędzie.
|
|
 |
|
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
|
|
 |
|
Zawsze staram się oddać Tobie całe serce . Dosyć smutku i łez, chcę zobaczyć, co jest piękne. Wiem, że do niektórych spraw mam zbyt chłodne podejście, bo idę twardo przez życie i nigdy nie chciałem lecieć.
|
|
 |
|
Swoje sprawy pozałatwiać, samo nic się nie rozwiąże. Porozmawiaj z nią, milczenie pogłębia problem.
|
|
 |
|
A kiedy Ciebie nie ma wszystko się zmienia, głębokie przemyślenia i wracają wspomnienia , To jest nie do zapomnienia, ciepło Twego ciała, smak Twoich łez na moich ustach, na zawszę w mym sercu masz złotą komnatę.
|
|
 |
|
Szczerość jej boskim darem, lecz używaj ją z umiarem, pomyśl dwa razy zanim coś bliskiemu powiesz . Pytanie czy bolało, tego nigdy się nie dowiesz.
|
|
 |
|
Czujesz jaki ból potrafi sprawić miłość, złamane serce boli bardziej niż złamana kość.
|
|
 |
|
Nie szukam zrozumienia, jeśli czegoś nie pojmujesz, o to, co bliskie dbam, reszty nie potrzebuję.
|
|
 |
|
Słowa których nie wypowiadamy są najczęściej najistotniejsze
|
|
 |
|
NIE CHCĘ JUŻ ŚLEPO WIERZYĆ I ŚLEPO UFAĆ, uczę się jak przeżyć i co zrobić, by nie upaść, NIGDY NIE CHCIAŁEM CI MÓWIĆ O TYM, ŻE TRACĘ NADZIEJĘ
|
|
|
|