 |
|
Czas pokaże, prawdziwe twarze akcje garze
czy zycie da mi szanse do spełnienia marzen
czy da mi siłe by zapomnieć o przeszłości
|
|
 |
|
po prostu potrzebuję czuć, że jesteś.
|
|
 |
|
nie ma porażek, są tylko doświadczenia.
|
|
 |
|
tak naprawdę źle jest już tylko wieczorami. to wtedy gdy zapadnie zmrok, a każdy schowa się w swoich czterech ścianach dopada mnie coś na kształt tęsknoty. to w tych chwilach odczuwam tak wielki brak jego osoby w moim życiu. wtedy zauważam, że od dawna już do mnie nie dzwoni, nie pisze, nie opowiada mi o swoim dniu i nie pyta czy ciągle za nim tak bardzo tęsknię. siedzę sama, włączam różne piosenki i czuję jak bardzo brakuje mi jego ciepła. nie wiem jak sobie z tym poradzić. ja potrzebuje przeżyć to wszystko jeszcze raz, od nowa. i nie wiem co dalej, nie wiem jak ściągnąć go do mnie z powrotem. och. dobrze, że później przychodzi noc, a jeszcze później ranek. nadchodzi nowy dzień i na te kilka godzin odrywam się od uporczywego uczucia pustki oraz staram się zapomnieć, że ciągle jeszcze w stu procentach nie mogę poradzić sobie z jego nieobecnością.
|
|
 |
|
beznadziejna bajka w której Ty i ja straciliśmy nas.
|
|
 |
|
a teraz kiedy mój świat bezlitośnie się rozpada, składam Twe imię z gwiazd, układając w myślach obraz nasz.
|
|
 |
|
KŁÓCIMY SIĘ JAK RODZEŃSTWO ALE PIEPRZYMY JAK MISTRZOWIE. ”
— True Blood
|
|
 |
|
Pewnego dnia okazuje się, że istnieją ludzie, których nigdy nie zobaczysz ponownie. Przynajmniej, nie w taki sam sposób. ”
— bo kiedyś znów się zobaczymy
|
|
 |
|
prawda jest taka, że każda osoba Cię skrzywdzi, dlatego musisz znaleźć taką która jest warta cierpienia.
|
|
 |
|
Twój uścisk wiesz... wciąż go czuje
Nie wiem co się dzieje, chyba mi cię tu brakuje
Ale nic nie mówie, boje się twojej reakcji
Gdy podejde Bóg pewnie znów zagrzmi
|
|
 |
|
Kiedyś dobre serce teraz twarde pięści,
kiedyś uczucie miłości dziś uczucie agresji,
bowiem człowiek w głowie ma dwie części
jedna wybaczy, druga się zemści, wierz mi.
|
|
 |
|
Te same twarze, ludzie inni, nie do poznania
Co się z nimi stało, czas wady poodsłaniał...
|
|
|
|