 |
|
Nie powinno się tyle pamiętać. Człowiek nie beczka. Nie wszystko się w nim zmieści.
|
|
 |
|
Książki nie dają prawdziwej ucieczki, ale mogą powstrzymać umysł, zanim sam siebie rozdrapie do krwi.
|
|
 |
|
'Właściwie, to dobre słowo. Taka przykrywka do wszystkiego, czego nie chcemy powiedzieć. Właściwie dobrze, to znaczy, nie, nie dobrze, ale prawie źle, ale po co ci o tym mówić. Właściwie zdrowa, to znaczy chora, może była chora, może jeszcze nie doszła do siebie, więc właściwie zdrowa, ale nie twoja sprawa. Właściwie myślałam, żeby do ciebie zadzwonić, to znaczy, nie, nie chciałam dzwonić, ale nie wiem, co powiedzieć, więc słowo właściwie i tak da ci do zrozumienia, że nie dzwoń ty również. Właściwie mam czas - i tylko głos się zawiesza na tym słowie właściwie. Jakby to słowo miał swój specjalny akcent, niepolski, lekko przeciągły, śpiewny, następujący po sylabie wła... oddzielony pauzą od reszty.
Właściwie - to znaczy prawie kłamstwo.
Właściwie nic mi nie jest. To znaczy jest mi wszystko.'
|
|
 |
|
"Życie nie sprawia, że spotykasz ludzi, których chcesz spotkać. Życie daje Ci ludzi, którzy muszą Ci pomóc, zranić Cię, pokochać, opuścić i sprawić, że staniesz się osobą, którą masz się stać."
|
|
 |
|
'Może pewnego dnia zrozumiesz, dlaczego wszystko, czego dotykasz, umiera.'
|
|
 |
|
"Jest jeszcze wiele historii do opowiedzenia, ran do wyleczenia oraz toastów, które należy wznieść."
|
|
 |
|
"Być może pewnego dnia doznam nagle objawienia
I zobaczę drugą stronę tego monumentalnego, groteskowego żartu.
I zaśmieję się wtedy.
I zrozumiem, czym jest życie."
|
|
 |
|
"Właśnie nadeszło Kiedyś i nic się nie zgadza."
|
|
 |
|
Gdyby istniał Bóg, splunąłbym mu w twarz za oddanie mnie na coś takiego. Gdyby istniał Diabeł, sprzedałbym mu duszę, żeby to przetrwać. Gdyby istniało coś Wyższego, co kontroluje nasze indywidualne losy, powiedziałbym mu, żeby wzięło mój los i wsadziło sobie w pierdoloną dupę. Wsadź mocno i głęboko, ty Skurwysynu.
|
|
 |
|
`Nie było w zasadzie czego zbierać. Parę zeschniętych liści bezwiednie szturchanych przez sierpniowy wiatr. Podarty list, który nigdy nie dotarł do adresata. Płatki herbacianej róży opadające dystyngowanie na posadzkę. I tylko coraz słabsze słońce przypominało, że jutro jest nowy dzień, że to wszystko to chwilowe wieczorne osłabienie, że jutro przecież może się ułożyć. To delikatne zachodzące słońce zadawało się dawać subtelną nadzieję, że może nie wszystko jeszcze stracone.
/CM`
|
|
 |
|
`Lecz pod grubą warstwą straszliwego żalu, choroby, strachu i wyczerpania nadal bije moje serce, nadal obracam się wraz z ziemią, wiedząc, że tyle na niej piękna, tyle osób ukochanych, tyle do zobaczenia i przeczytania. ”
— Sylvia Plath`
|
|
 |
|
`"(...) udzielanie dobrych rad nie zdaje się na nic, ponieważ doświadczenie jest nieprzekazywalne i na tym polega dramat."
Marek Hłasko "Listy"`
|
|
|
|