 |
|
gdybym miała w dłoni nóż i możliwość wyboru między Tobą i Twoim sercem, nie wiem co bym wybrała. serce przynajmniej mogłabym sobie obramować i powiesić na ścianie. serce nigdy nie przelizałoby się z inną. mogłabym sobie je tulić do woli i nie narzekałoby, że już nie może oddychać od nadmiaru uścisków. jedynymi wadami wyboru jego zamiast Ciebie byłby fakt, że ten nędzny mięsień nie byłby w stanie powiedzieć mi, że mnie kocha. o zabraniu na zakupy, nie wspominając.
|
|
 |
|
a za te Twoje cudowne dołeczki w policzkach byłabym skłonna oddać parę swoich ulubionych butów. a w moim mniemaniu to całkiem sporo poświęcenie jak dla faceta, więc doceń.
|
|
 |
|
Nie mogla zasnąć. Usiadła obok niego po turecku i zaczęła gładzić jego nagie plecy, analizując dzisiejszy dzień. Nie tak miało być. Nie czuła się dobrze z tym, chciała mu wszystko powiedzieć, ale nie mogła.
Bała się jego reakcji, bała się, że wszystko zepsuje. Wzięła głęboki oddech po czym się rozpłakała. -Ty płaczesz?-usłyszała zaspany głos chłopaka. Szybko usiadł i zaczął odgarniać jej włosy z twarzy.-Co się stało?-Nic, to ze szczęścia.-skłamała,ale po wyrazie jego twarzy widać było,że nie wierzy.-Kobieto,jest 3 w nocy a ty płaczesz ze szczęścia?-zdziwił się.-Spać nie mogę.
|
|
 |
|
wolałam kłamać, że jesteś mi obojętny. bo ludzie na których nam zależy, odchodzą najszybciej.
|
|
 |
|
rzuciłeś mnie na łóżko, skrupulatnie całując moją szyję. Twoje ręcę badały każdy centymetr mojego ciała, a Twój oddech przesiąkał do cna rozkoszą. właśnie wtedy zrozumiałam, że kochasz moje ciało. tylko je. że dusza czuje się ewidentnie pominięta. żałuję, że się nie myliłam. żałuję, że kiedy doszłam do owego wniosku i chciałam po prostu wstać i wyjść, Ty mi na to nie pozwoliłeś. i dokończyłeś miłość. miłość względem mojego ciała. wbrew mojej duszy.
|
|
 |
|
z własnej inicjatywy tracisz kogoś kto był dla Ciebie wszystkim. udając przed samą sobą, że sobie bez niego poradzisz - zrywasz bo nie jest dość dobry. właśnie wtedy zaczynasz się dusić, jakby ktoś jednym przecięciem odciął Ci dopływ tlenu. właśnie wtedy na klatkę piersiową spada Ci gigantyczny głaz, a Ty nie wychodzisz z pokoju, łudząc się, że po za nim jeszcze dogłębniej będzie do Ciebie dochodzić, że jego już nie ma.
|
|
 |
|
Szanuj swoich rodziców, bo płacą za twój internet :)
|
|
 |
|
-Ty płaczesz? -Nie, udaję fontannę.
|
|
 |
|
No matter what I do.
I always forget to forget you. ♥
|
|
 |
|
-Jak bardzo mnie kochasz? -Spójrz na niebo i policz wszystkie gwiazdy.
|
|
 |
|
Kocham czuć jego bliskość, jego zapach, jego obecność w mojej głowie, jednak to wszystko także sprawia, że tego nienawidzę. Nienawidzę ponieważ nikt jeszcze nigdy tak na mnie nie działał, a poza tym zdaję sobie sprawę, że z jego strony to tylko zwykła gra i postępuje tak z każdą dziewczyną.
|
|
 |
|
W ciągu siedemdziesięciu dwóch godzin dowiedział się o sobie więcej niż przez
całe siedemnaście lat. Dowiedział się, że jego organizm nie produkuje łez,
że nie potrafi współczuć, okazywać głębszych uczuć, jak miłość, zrozumienie.
Zawsze uważał, że to wszystko siedzi gdzieś bardzo głęboko w jego wnętrzu i tylko czeka
na odpowiednią chwilę, by móc się ujawnić, ale nawet śmierć najbliższej osoby nie potrafiła obudzić prymitywnych emocji, jak żal czy smutek.
|
|
|
|