 |
|
Myślę, że z czasem nawet miłość dojrzewa.
|
|
 |
|
chcę być tylko Twoja, ale chyba już nie będę, uświadamiam to sobie zawsze, kiedy nocami tęsknię. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
zawsze kiedy myślę, żeby o Tobie zapomnieć to Twoja twarz staje mi przed oczami i znów zaczynam tak potwornie tęsknić, znów chcę Cie blisko, to wraca, tak często, tak niespodziewanie, tak zawsze. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
delikatnie musnął moje wargi, potem odszedł, tym samym miażdżąc moją psychikę. a na koniec zakpił z mojej naiwności. zabolało. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
sprzeczne uczucia staczają walkę ze sobą, wypluwam niespełnione obietnice i duszę się wspomnieniami. po raz kolejny czuję, że upadłam tylko, że teraz już chyba nie mam siły wstawać, nie mam nawet ochoty. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
ważne jest, aby walczyć do końca. Poddając się przedwcześnie, skreślasz swoją szansę na schwytanie szczęścia.
|
|
 |
|
Wiem, że bywam trudna i dlatego doceniam te osoby, które nadal ze mną są i mnie akceptują.
|
|
 |
|
Wspólne noce znaczyły dla nas więcej niż wszystko ,były jak jedne z tych romantycznych filmów - magiczne. Namiętność unosiła się wraz z dymem spalanych papierosów, wzrok wpajał w nas pragnienie siebie coraz to bardziej. Biegaliśmy po całym mieszkaniu z butelkami wody i biliśmy się poduszkami. Wraz z porannym ćwierkaniem ptaków, słyszałam jego ciepły głos, który budził mnie a zaraz po otwarciu oczu śniadanie w jadalni było przyszykowane, a po wieczornej kolacji było posprzątane. Nie potrzebowaliśmy niczego więcej, nie liczył się czas i powrót do rodzinnego domu, nie liczyły się przeciwności i nic, cokolwiek innego. Tylko my, tylko ja i On.
|
|
 |
|
Najbardziej boli to, gdy zdajesz sobie sprawę jak bardzo naiwna byłaś.
|
|
 |
|
każdy nowy dzień jest okazją, by pokazać komuś, jak bardzo nam na nim zależy
|
|
 |
|
Pytasz mnie dziś co w nim widziałam. Czemu nadal po tym wszystkim z nim byłam. Otóż odpowiedź jest prosta. Widziałam w nim miłość mojego życia, szczęście ukryte w jego uśmiechu, pasję w oczach, a bezpieczeństwo w silnych ramionach. Widziałam sens następnego dnia. Widziałam urok trzymania się za ręce, przytulania, całowania. Widziałam także bliskość i ciepło drugiej osoby, słodkie wiadomości na dobranoc. Widziałam moją radość, gdy on za wszelką cenę próbuje mnie rozbawić. Widziałam wspólne przepalone papierosy, nasze kocham podczas letniego deszczu. Widziałam moją dumę z bycia razem. Widziałam poczucie własnej wartości i akceptacji. Widziałam świadomość, że ktoś jest dla mnie, tęskni, kocha... Widziałam wszystko, każdą chwilę. Wszystko to wydarzyło się naprawdę. I naprawdę byłam szczęśliwa. Dopiero potem pojawiły się łzy. A tego już nie przewidziałam.
|
|
 |
|
Nie chce już niczego naprawiać, starać się, zdobywa, miec nadzieję. Jestem już wypalona i do niczego / i.need.you
|
|
|
|