 |
|
w sumie to już jest ok, czasami tylko przypomnę sobie te krótkie momenty z przeszłości i wtedy coś mnie rozpierdala od środka, ale poza tym to jest ok. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
nie będę obwiniać siebie za to, że nie umiem być już ani trochę lepsza, bo Ty też ideałem nie jesteś. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
jesteśmy jak małe dzieci, które dostały zabawkę o nazwie " miłość ", którą trochę popsuły, ale nie chciało im się już jej naprawiać, więc rzuciły ją w kąt z myślą, że może jeszcze kiedyś wrócą do zabawy nią. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
wstawanie rano z myślą, że może masz już inną, po pewnym czasie by mnie po prostu zniszczyło. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
w pewnym momencie zrozumiałam, że nie potrzebuję nikogo. że jestem samowystarczalna i dobrze mi z tym. że nie muszę umierać każdego dnia z tęsknoty, mogę po prostu wziąć się za siebie i starać ogarnąć życie, żyć na swoim warunkach, nie przejmując się czy może właśnie pieprzysz inną. poczułam ulgę. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Nie potrafię zapomnieć. Zbyt wiele dla mnie znaczysz, zbyt wiele między nami było uczucia.
|
|
 |
|
Nie przejmuj się, czy dobrze wyglądasz, czy nie. Nie narzekaj, że jesteś za gruby albo za chudy. Nie skupiaj się na wyglądzie, ponieważ ktoś bez względu na to, jak wyglądasz, będzie Cię kochał. Nawet jeżeli będziesz miał 80 lat, Twój wygląd się zmieni, ale charakter pozostanie ten sam i to jest prawdziwe piękno. Dbaj o siebie, ale przede wszystkim o swoją osobowość.
Ludzie będą Cię traktowali, tak jak Ty ich traktujesz. Nic odkrywczego, a jednak takie są realia i dla swojego dobra...zrozum to.
|
|
 |
|
Damon: To bardziej żałosne niż myślałem.
Elena: Ciągle jest nadzieja.
Damon: Podjąłem wiele decyzji, które tak mnie urządziły. Zasłużyłem na to. Zasłużyłem na śmierć.
Elena: Nie. Nie zasłużyłeś.
Damon: Zasłużyłem Eleno, jest w porządku. Bo gdybym wybrał inaczej, nie spotkałbym cię. Tak mi przykro. Zrobiłem tyle rzeczy, które cię zraniły.
Elena: W porządku. Wybaczam ci.
Damon: Wiem, że kochasz Stefana. I, że zawsze to będzie Stefan, ale ja kocham ciebie. Powinnaś to wiedzieć.
Elena: Wiem.
Damon: Powinnaś mnie poznać w 1864. Polubiłabyś mnie.
Elena: Lubię cię teraz. Takiego jakim jesteś.
(Elena całuje Damona w usta.)
Damon: Dzięki.
Elena: Nie ma za co.
|
|
 |
|
jesteśmy zbyt podobne do siebie. jesteśmy uparte i wszystko chcemy robić po swojemu. obydwie nienawidzimy być w błędzie i obydwie chcemy zawsze mieć rację. ale to właśnie jest przyjaźń - nieważne co się stało lub stanie, my zawsze wracamy i wybaczamy sobie raz jeszcze.
|
|
 |
|
- A ty, dlaczego nie masz dziewczyny? Jesteś spoko i strasznie seksowny.
- Wiem.
- Nie chciałbyś być zakochany?
- Byłem kiedyś. To bolesne, bezcelowe i przereklamowane.
|
|
 |
|
najczęstsze dwie sytuacje w życiu? albo coś spieprzyłeś albo ktoś ci coś spieprzył.
|
|
 |
|
To niemożliwe... - powiedział rozsądek .
To ryzykowne... - powiedziało doświadczenie .
To bezsensowne... - powiedziała duma .
Mimo wszystko spróbuj.. - powiedziało serce .
|
|
|
|