 |
Zastanawiam mnie tak wiele rzeczy związanych z Tobą. Dlaczego to skończyłeś - naszą miłość, związek, który miał szanse na tak wiele ? Czy tak słabo oceniałeś szansę przetrwania ? O wiele więcej jest tych pytań bez odpowiedzi. Ale najbardziej mnie nurtuje pytanie co byś zrobił gdybyś to wszystko przeczytał ? Moje myśli, uczucia. Jakbyś na to wszystko zareagował ? Czy odczułbyś chociaż leciutki ból w klatce piersiowej ? tak bardzo chciałabym żeby tak było. Żebyś to przeczytał. Przynajmniej część wpisów, bo i tak 95 % z wszystkiego jest o Tobie. O tym na co miałam nadzieję. Jak widziałam nasza przyszłość. Wklejam link, gdy popiszemy. Ale jak się namyślę i jednak zdecyduję że jakoś to przetrwam, nie ważna Twoja reakcja to zielona kropka znika. Chcę wcisnąć "enter", ale Ciebie już nie ma. A moja chęć umiera i mimo, ze chciałam już nie chcę. rezygnuję. .// zefiniujmymilosc
|
|
 |
tak, to prawda. to On mnie zabija, ale też właśnie, dzięki Niemu zmartwychwstaję. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
pokazałeś mi, że ja nie zawsze muszę być tą, która samotnie siedząc w parku na ławce wypłakuje hektolitry łez. ukazałeś mi, że ja też nadaję się do miłości. a teraz, gdy już posiadam tą wiedzę to tak łatwo nie odpuszczę, bo już wiem, że ja też zasługuję na miłość. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
co mam Ci powiedzieć, żebyś wrócił? że będzie tak jak Ty chcesz? że zrobię dla Ciebie wszystko? że będę przy Tobie zawsze, gdy będziesz tego chciał? no powiedz, co chcesz ode mnie usłyszeć? I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
jedno pytanie, lubisz być twórcą łez w moich oczach? I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
i chyba nie lubię kochać, i chyba nie lubię tęsknić, i chyba nie lubię być miażdżona od środka, i chyba nie lubię cierpieć, i chyba nie lubię umierać. więc dlaczego wciąż to robię? I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
w ciszy wypowiadam Twoje imię, boję się, że ktoś mógłby usłyszeć, że nadal tęsknię, nie chcę żeby wiedzieli, że dławię się wspomnieniami co wieczór, nie chcę, żeby się domyślali, że te podkrążone oczy to wcale nie oznaka nieprzespanej nocy, ale hektolitrów łez wylanych przez Ciebie, nie chcę ich litości nad moją naiwnością. nie chcę. wolę tłamsić te uczucia w sobie. bo tak lepiej. bo otoczenie lepiej mnie odbiera. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
przytul mnie jak małą dziewczynkę, otul ciepłem swojego ciała moją drobną postać, zetrzyj te kilka łez spływających po różowych policzkach, pocałuj delikatnie w czoło i daj tym samym poczucie bezpieczeństwa, powiedz, że jesteś przy mnie i już teraz wszystko będzie dobrze. błagam, tak bardzo tego teraz potrzebuję. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
wiesz o czym marzę? marzę o tym, żebyś był obok. reszta naprawdę jest teraz nieważna. dam sobie z tym wszystkim radę, jeśli tylko będziesz obok. potrzebuję Cie teraz jak nigdy, więc proszę przyjdź, złap mnie za rękę i zostań. pozwól mi zasmakować szczęścia, daj mi możliwość wzniesienia się na sam szczyt. przecież dobrze wiesz, że tylko z Tobą to jest możliwe. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
Popełniłam wiele błędów, czasem mi się nawet wydaje, że za wiele. Wybierałam źle. Moje wybory okazywały się błędne i niezgodne z wolą Najwyższego. Wiele w życiu zawiniłam sama. Sama sobie coś zepsułam, ale w niektórych momentach człowiek sobą nie kieruje. Ponoszą go emocje. i trudno jest zapanować nad sytuacją. Robimy coś pod wpływem chwili. Nie odczuwamy tego. Po prostu emocje biora górę i nie myślimy. Czyny wyprzedzają rozum. Ale przecież nic nie dzieje się przypadkiem - tak miało być. prędzej czy później by nastąpiło // zdefiniujmymilosc
|
|
|
|