 |
|
to był ten czas, kiedy mieliśmy rozstrzygnąć wojnę pomiędzy moją a jego ekipą. jednym słowem ustawka. oboje co chwilę spoglądaliśmy na siebie cały czas słuchając wyzwisk naszych przyjaciół. tak bardzo przerażał mnie widoczny w jego oczach ból. spuściłam głowę w dół a po chwili cała boruta rozpoczęła się. ja kontra jego pana. on kontra mój przyjaciel. oboje miażdżyliśmy swoich przeciwników. potem wszystko toczyło się szybko. na koniec słyszałam tylko głuche krzyki. tak, tylko tyle pamiętam z tego dnia, później obudziłam się już w szpitalu widząc go siedzącego obok mojego łóżka z zawiedzioną miną. / kochajnoo
|
|
 |
|
nadzieja stoi za pierwszym, doświadcznie za drugim.
|
|
 |
|
nigdy nie będę wiedziała, że coś jest moje, dopóki tego nie wyrzucę.
|
|
 |
|
i nawet gdyby zdarzył się cud, to nigdy nie będę czuła się tak jak z Tobą - kiedy byłam tak nieziemsko szczęśliwa. / kochajnoo
|
|
 |
|
kiedy dojrzewasz do tego by zamknąć za sobą jakiś rozdział, historie które zostały już napisane, bądź były niespójne od samego początku - toczą się równolegle. to co się zmienia, to to, że wasze światy w żaden sposób nie są już ze sobą powiązane. nie uczestniczysz w samym akcie uczestniczenia, pozbywasz się bólu jednocześnie pozbywając się szczęścia.
każda znajomość niesie ze sobą nieco radości, a jeśli nie - nie warta jest kontynuowania.
|
|
 |
|
boję się, że umrę na Twój niedobór.
|
|
 |
|
najlepiej po prostu nie myśleć, doprowadzić umysł do stanu w którym jedyne co Cię utula jest pustka. niektórzy źle się z nią czują, ale myślę że już przywykłam. nie tylko już mi nie przeszkadza, ale dobrze się z nią czuję. bezpiecznie. nic mnie nie dotyka. nic mnie nie dotyczy. jestem poza tym.
|
|
 |
|
żałuję, że nie mogę czytać z zamkniętymi oczami.
skupiam się na szczegółach tak mocno, że aż do bólu. nie myślę już o słowach, myślę o literach. nie czuję dłoni - czuję każdy palec z osobna.
|
|
 |
|
świat iluzji i złudzeń. teatr umysłu, burdel podświadomości na najwyższym piętrze abstrakcji.
|
|
 |
|
o, czyżbym niechcący wdepnęła w Twoje biedne, maleńkie, pokaleczone ego?
|
|
 |
|
i z każdym dniem uświadamiam sobie, że nie potrafię żyć bez Twojej pamięci. pamiętaj mnie, dobrze? może będę radośniejsza, może będę zasypiać spokojniej.
|
|
 |
|
5 oddechów sześciennych zapomnienia.
|
|
|
|