 |
Uwierz mi, że jestem już kimś innym. Narodziłem się na nowo i prawie nie rozumiem tego mnie z przedwczoraj. Idę już swoją drogą, bez ciebie, uczę się jak być lepszą wersją siebie, ale coś we mnie zawsze już będzie tęsknić, zawsze będzie wierzyć, że nasze drogi się skrzyzowały na chwilę aby na końcu złączyć się w jedną. Może te uczucie, że nasze dusze tak idealnie pasowały, nie było złudzeniem, może tylko to było prawdziwe a może tak wielki ze mnie naiwniak.
|
|
 |
wiem, że gdy ten wasz żałosny związek się zakończy, odezwiesz się do mnie. ale wiem też, że wtedy nie będzie miało to dla mnie już żadnego znaczenia.
|
|
 |
oddam wieczność za to by cię pocałować.
|
|
 |
pragnę cię, choć jednocześnie wiem, że nie warto.
|
|
 |
nie mam pomysłu na życie bez niego.
|
|
 |
nadal chcę wierzyć w to, że masz uczucia.
|
|
 |
Wiem, rozumiem.
Tylko co z tego, to i tak boli i nigdy nie przejdzie.
|
|
 |
daj mi poczuć czym naprawdę jest miłość.
|
|
 |
nie obchodzi mnie to ile dziewczyn miałeś w całym swoim życiu, ile dziewczyn jeszcze będziesz miał. interesuje mnie tylko to, ile ich miałeś, będąc ze mną.
|
|
 |
trudno jest zapomnieć, tak jak trudno ufać sobie.
|
|
 |
musisz być bardzo naiwna wierząc jego słowom, że kocha.
|
|
 |
nie, nie kochanie. teraz powinieneś mi ocierać łzy, a nie chodzić z nią za rączkę po parku.
|
|
|
|