 |
|
i choćby ci serce pękało musisz powiedzieć NIE wspomnieniom i pójść dalej . nie ważne , że boli ważne żeby zapomnieć .
|
|
 |
|
Czego się nauczyłam w życiu? Na pewno tego, że jeśli kogoś kochasz, a ta osoba nie czuje do Ciebie tego samego, trzeba pozwolić jej odejść, dla jej szczęścia, nawet jeśli to szczęście miałaby znalaźć w innej osobie. Oprócz tego uświadomiłam sobie, że przyjaźń pomiędzy kobietą, a mężczyzną, nie istnieje. A nawet jeśli, to wkrótce się rozpadnie. I jeszcze nauczyłam się tego, że ludzie, którzy nadmiernie mówią Ci, że jesteś ich najlepszym przyjacielem, tak naprawdę chcą Cię zniszczyć.
|
|
 |
|
przecież ja go ciągle KOCHAM... nigdy nie przestałam i nie przestane. Krzyś no ! ;(
|
|
 |
|
“Nigdy nie jest za późno,żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą. I raz jeszcze spróbować.”
|
|
 |
|
Pamiętam jak po raz pierwszy po mnie przyszedł.Jak w pospiechu o mało co bym nie spadłam ze schodów potykając sie o własne nogi.Pamiętam jak próbował ukryć swój śmiech mówiąc,żebym się nie śpieszyła,że poczeka tyle ile będzie trzeba.Tak słodko się wtedy uśmiechał.Ale wtedy nie zauważałam tego uśmiechu.Pamiętam jak na każdym spotkaniu robiłam z siebie kompletną kretynkę.Jak potykałam się na prostej drodze,jak wpadałam na przechodnów i w kałużę,czy jak ganiałam za swoim psem,który urwał mi sie ze smyczy.Pamiętam wszystko,tak jakby to wydarzyło się wczoraj,a nie rok temu.Tęsknie za tamtymi czasami,za wspólnymi chwilami.Za jego uśmiechem,którym zarażał wszystkich,za spojrzeniem,które za każdym razem mnie onieśmielało,za dotykiem,który koił mój ból lepiej aniżeli najlepsze lekarstwo.Tęsknie za nim całym wylewając łzy,że dałam mu tak po prostu odejść..Że piwerw go tylko lubiłam,a w chwili,gdy odszedł...Pokochałam.. || pozorna
|
|
 |
|
nikomu nie życzę takiej siostry jak ja mam. większego konfidenta na świecie chyba nie ma. -.-
|
|
 |
|
dziś minąłby kolejny miesiąc..
|
|
 |
|
coś w tym jest. jakby rozwaliło się małemu dziecku zamek z piasku, który po wszystkim sam automatycznie wraca do wcześniejszej postaci. tak samo jest z naszą miłością. mimo, że już jej nie chcemy i ją odrzucamy, to przebija nasze serca z całej siły, nie pytając nas o zdanie. | gazowana, chwilowo ;D
|
|
 |
|
Wybiegłam z domu trzaskając drzwiami słysząc jeszcze dobiegając głos mamy:"nie trzaskaj, bo wypadną z zawiasów!".Nie przystanęłam.Sięgnęłam do kieszeni kurtki po kluczyki i wsiadłam do samochodu.Przekręciłam kluczyk w stacyjce i odjechałam.Łzy znów zaczęły spływać po moich policzkach jednak mimo to nie zwalniałam pedału gazu.Za kierownicą czułam się wolna lecz niedostatecznie mocno tak jakbym tego chciała.-To koniec..-powiedziałam i zjechałam na parking.Wyjęłam chusteczki i wytarłam łzy.Spojrzałam w lusterko.-jak mogłam go pokochać?jak mogłam mu zaufać?-spytałam się sama siebie-ponieważ go kochasz-mówiło bezgłosnie serce.-Lecz on Cię nie-odpowiedział rozum.Muszę byc silna,muszę zapomnieć i zamknąć rozdział.Muszę znów zacząć żyć tak jak było zanim go poznałam.Tylko,że ja juz nie pamiętam jak to było..Bo odkąd sięgnę pamięcią widze jego twarz,jego uśmiech, wzrok waptrzony we mnie.Kocham lecz wiem,że przeszłość nie zamienię w przyszłość,bo czas zyć teraźniejszością.. || pozorna
|
|
 |
|
And I hate that I love you so..
|
|
 |
|
Wiem, że mi przeszło, bo nie ruszają mnie już nawet twoje buziaczki i serduszka z jej imieniem w opisie. SPADAJ FRAJERZE.
|
|
|
|