 |
"Myśleć znaczy niszczyć..." ..
|
|
 |
" Jesteś wredna, sarkastyczna, dużo klniesz i na pewno będą z Tobą jakieś kłopoty. Co robisz w sobotę? "
|
|
 |
Ona jest niezniszczalna. Wrzuciłbyś ją do wulkanu to przyniosłaby Ci pamiątki.
|
|
 |
Dwudziesta trzecia dwadzieścia trzy. Nie mogę przestać o Tobie myśleć. Głupia sprawa, całkiem nieracjonalna. Nigdy bym się nie spodziewał, że nagle, któregoś pięknego zimowo-wiosennego dnia ukradniesz mi aż tyle mnie, że będę myślał o Tobie bez przerwy. Niewiarygodne.
|
|
 |
Wiesz, ponoć wszystko się może zdarzyć. To trochę tłumaczy fakt, że jeszcze niedawno Cię nie znałem, a dziś wypełniasz moje myśli tak szczelnie, że nic innego nie jest w stanie się prześlizgnąć. To dziwne uczucie - mam Cię cały czas jakby podkorowo, coś tam sobie robię, coś mówię, a jednocześnie czuję Twoją obecność. Jakbyś siedziała mi w głowie i machała nogami. Myślę, że to jeszcze pół biedy, że siedzisz sobie właśnie tam. Ale co będzie, jeśli krwiobiegiem dotrzesz mi do serca? I stamtąd pomachasz ręką? Zauważyłaś, że można tak po czyimś organizmie wędrować właściwie bez pytania? Od razu odwracam sytuację i zastanawiam się, gdzie ja u Ciebie jestem. Sprawdzimy? Pomyśl o mnie. Pomyśl o moich dłoniach, które dotykają Twoich piersi. Poczułaś taki gwałtowny skurcz? Albo falę ciepła? Gdzie? Powiedz. Tam właśnie jestem. Dotknij mnie w tym miejscu.
|
|
 |
"Nie dla mnie ten wszechobecny nastrój... Marzeniom mówić nie, gdy serce tak się rwie.
Już trudno jest gdziekolwiek się pogubić, by znaleźć to, co się naprawdę lubi." ..
|
|
 |
"Zaczekaj, jest tyle rzeczy, które muszę ci powiedzieć... że w twoich oczach wciąż widzę to, co kiedyś." ..
|
|
 |
"Proszę, dowiedz się czemu jest mi tutaj aż tak źle.
Krzywdzisz mnie już mniej, nocą łatwiej mi to przyznać jest..." ..
|
|
 |
"Nie polubię cię, twej koszuli pstrości...
Zbliżysz się o krok, porachuję kości." ..
|
|
 |
"...a dziś dziurawą mam codzienność i nie potrafię jej załatać." ..
|
|
|
|