 |
|
Mam jedną sprawę całkiem osobistą, czasem już nie potrafię żyć z tą myślą. To, czego pragnę od lat to dla mnie wszystko. Boże, myślę, że mogę nazwać to modlitwą./pezet
|
|
 |
|
Codziennie rano ten sam dzień, już gubię się, uratuj mnie,
nadzieja jesteś, znalazłam Cie we śnie, wypełniasz moja przestrzeń./honey
|
|
 |
|
Uczcie się dzieci, bo to dla was jest wierszyk : Żaden mada faka nie podskoczy do Polaka. ;D
|
|
 |
|
Nie wiem co się ze mną dzieje. Z "uporządkowanej" dziewczyny która miała dobre oceny. Stała się laska,która naukę ma w dupie,zdanie innych i ogólnie wszystko. Chyba czas by z nadejściem nowego roku, ogarnąć się i zacząć na nowo./raerry
|
|
 |
|
Gdy wstaje nowy dzień, a z nim nowa nadzieja pozostaną wciąż niespełnione marzenia. Świat w sobie tyle nienawiści ma, wiesz dobrze twój plan się nie ziści na sto procent, ale graj na sto procent jeśli masz już coś to, to doceń bo urodziłeś się by mieć Życie piękne, nie urodziłeś się po to aby cierpieć. Porozumienie jest piękne i ludzkie pozdrawiam wszystkie bezkrwawe rewolucje. Szacunek dla tych co przesiedzieli lata w celach jak Mandera wierząc cały czas, że jest nadzieja. Niech to się nam udziela, ta wiara w dobro, w różnorodność, w ludzką godność. Niech to będzie pochodnią, która w nas zapłonie pokażcie pokój i podnieście w górę dłonie.
|
|
 |
|
.Zabierzesz mnie tam...? ...gdzie ziemia delikatnie utula słońce do snu...ono w czerwonej pościeli słucha kołysanki wiatru...gwiazdy i księżyc czuwają nad śpiącym światełkiem świata...Zabierz mnie......
|
|
 |
|
Obecność sama teraz nie wystarczy
szczęściu mojemu.
|
|
 |
|
Modlę się by kiedy wstanie dzień
sprawił cud dla Ciebie, zabrał nas
tam gdzie kochanie miłość nam smakuje.
|
|
 |
|
Bo miłość jak ogień rozpala nasze serca.
I płonie tak co dzień by zgasnąć nagle nie w czas..
|
|
 |
|
Niebo i piekło, zimno i ciepło, ciemność i jasność..wszystko mi jedno. Gdzie trafie to dam sobie rade. Nie schowasz się przede mną.
|
|
 |
|
Kto jeszcze zechce mi wbić sztylet w plecy.? Kto jeszcze patrząc w oczy nie skreśli z pamięci.? Burza nad miastem powoli słabnie, tylko deszcz jeszcze cicho stuka w parapet. Koniec rozmyślań i butelka też pusta. Muszę wrócić do życia z uśmiechem na ustach.
|
|
 |
|
Nie umiem tak po prostu napisać o milości...
|
|
|
|