 |
|
I niech poczują krew, gdy dajesz im serce na dłoni.
Daj jedną miłość swojej matce,
Niech wie, że miłość nie jest ślepa,
Że co najwyżej czasem chodzi w masce.
|
|
 |
|
Żyjesz, lecz życie ucieka przez palce,
Lubisz, lecz to zwykle jest powierzchowne,
Mówisz, lecz tylko wskazany palcem,
Kochasz, lecz nie wspominasz o tym słowem,
Czujesz, lecz najczęściej na pół gwizdka,
Działasz, lecz tylko na potrzeby, ocen.
Walczysz, lecz w ten sposób nic nie zyskasz,
Poczuj, jak to jest żyć na 100%.
|
|
 |
|
Włóż moją skórę i zostań mną choć przez chwilę,
Daję Ci płytę do rąk, potraktuj ją jak bilet.
Zobacz, jak żyję, też daj z siebie wszystko
I przez chwilę przestań być minimalistą.
|
|
 |
|
Wypluj, płuca w mikrofon
Zostaw, dusze na bicie
Wyczuj, że z każda strofą
To gra, na śmierć i życie
|
|
 |
|
jeśli zamarzł by ocean musisz wiedzieć,
byłbym pierwszą osobą która przez niego pobiegnie do ciebie.
|
|
 |
|
Kiedyś, jedyne trasy jak w demo wyścigów,
dom, szkoła, dom, boisko, czas przygód.
|
|
 |
|
Przestałem radzić sobie z życiem i zacząłem chlać co weekend i umierać, miałem rzucić wszystko w pizde.. / Bonson
|
|
 |
|
Rok mija i mi chyba trochę przykro mimo, że kurwa nic w tym roku mi nie wyszło, czaisz? / Bonson
|
|
 |
|
Wszystko jest takie proste - efekt marihuany nic więcej.
|
|
 |
|
A wiesz, że należę do osób cholernie zazdrosnych? Wiesz? No to po chuj mnie prowokujesz?
|
|
 |
|
i pozwól mi, że będę Cię po cichu kochać.
|
|
 |
|
Coraz częściej tęsknię za tobą,
coraz częściej jesteś główną z moich myśli.
Nie zostawiaj mnie kolejny raz,
teraz wiem - jesteś nieusuwalny.
|
|
|
|