 |
|
szukam Ciebie w każdej innej, tak jak Ty mi będę wyrządzał im krzywdę.
|
|
 |
|
jestem psychiczny, wyrządzam krzywdy !
|
|
 |
|
In my shoes just to see, what it’s like to be me, I’ll be you, lets trade shoes, just to see what it be like to, feel your pain, you’ll feel mine, we’ll go inside each other’s minds, just to see what we find, looking through each others eyes.
|
|
 |
|
dziś mija rok odkąd Nasze drogi się rozeszły, odkąd Nasze nazwajem splecione palce, zostały rozplątane na zawsze, odkąd nie ma Nas. i jest mi chyba trochę przykro, trochę źle, trochę smutno i chyba troszkę tęskno. / samowystarczalna
|
|
 |
|
jeszcze tylko czasami chciałabym popatrzeć w te oczy czy też skryć się w te dające schronienie ramiona, posłuchać jak biję Twój najpiękniejszy organ, jeszcze tylko czasem pomyślę co u Ciebie, czy też zachcę Cię mieć od tak po prostu, jeszcze tylko czasem słabość do Ciebie daje się we znaki, choć toczę z nią walkę odkąd zrozumiałam, że Ciebie już nie będzie, jeszcze tylko czasem zastęsknie, tak sentymentalnie - raz na jakiś czas. / samowystarczalna
|
|
 |
|
zastanawiam się co by było, gdybym więcej razy była tam gdzie Ty, gdybyśmy więcej razy przebywali w tych samych miejscach, gdybyśmy mieli więcej czasu na rozmowe i na poukładanie Naszych światów w całość, co by było, gdybyśmy o kilka sekund dłużej popatrzyli sobie w pewnym momencie w oczy, co by było, gdyby należało do Nas wiecej nocy, co by było gdybyśmy wtedy dłużej trzymali swoje dłonie, gdyby Nasz uścisk trwał dłużej? co by było, gdyby między Nami nie było tyle udawanej obojętności? / samowystarczalna
|
|
 |
|
nie wróciłeś rok temu, nie wracaj i teraz. / samowystarczalna
|
|
 |
|
-Więc kiedy bywa się razem?
-Nie wiem. Może wtedy, kiedy jest się samemu. I kiedy tego drugiego człowieka już nie ma, i kiedy wiesz, że już nie wróci do ciebie. Może wtedy jesteś z nim naprawdę i na zawsze. Jeśli umiesz go pamiętać.
|
|
 |
|
Przyznaj się, czasami chciałabyś, żeby pozwolili Ci być słabą. Żeby ktoś po prostu Cię przytulił, ukołysał jak małe dziecko i nie oczekiwał lepszego charakteru, lepszych ocen, szczuplejszego ciała i szczerszego uśmiechu. Pozwoliłby Ci się wypłakać i przez tą jedną pieprzoną chwilę mogłabyś się rozpaść w czyichś ramionach. Potem wstaniesz taka jak zawsze, ale każdy z nas potrzebuję takiego momentu. Kompletnego upadku, całkowitej akceptacji otoczenia i wtedy, kiedy już jest najbardziej żałosnym człowiekiem jakiego znasz, on odbija się od dna i znowu jest silny. Czasami pozwól komuś umrzeć na Twoich rękach.
|
|
 |
|
Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć, jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet, jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje ten podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przez przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu?
|
|
|
|