 |
|
I nie masz pojęcia, ile jeszcze starczy Ci siły, aby czekać na Niego, ale wiesz, że przestaniesz to robić wraz ze swoim ostatnim oddechem.
|
|
 |
|
dziury w moim sercu byle kim nie zapcham.
|
|
 |
|
5 miesięcy. 152 dni. 3648 godzin. 218880 minut. 13132800 sekund. Tylko tyle nie ma Cię przy mnie, niby mały ułamek całego życia, jednak nazwałabym go wiecznością.
|
|
 |
|
Czekam na każdy Jego powrót, płaczę z każdym odejściem.
|
|
 |
|
Odezwał się. Znowu to zrobił. Znowu zniszczył świat, który musiałam zbudować już bez Jego obecności w nim. Zniszczył ten lichy, niepewny i pusty, ale też wydawałoby się spokojny świat. Zniszczył świat, o który walczę każdego dnia, a który muszę za każdym razem budować na nowo, wtedy kiedy żyje sama dla siebie, a On milczy. Trudno wytłumaczyć czemu tak jest, ale nie mam siły tej relacji kategorycznie, raz na zawsze skończyć. Nie mam siły, bo właśnie On jest moją siłą. Chyba nikt, kto tego nie przeżył, nie będzie w stanie zrozumieć, ale to właśnie On sprawia, że moje serce ożywa, zaczyna momentalnie radośnie bić, a na ustach maluje się uśmiech. To właśnie On sprawia, że mój dzień staje się lepszy, choć trochę normalny, choć odrobinę podobny do dnia, kiedy był częścią mojego życia. I wiem, że choć Jego chwilowe pojawianie się niszczy i rozbija mnie, nie potrafię z Niego zrezygnować, nie chcę z Niego zrezygnować, bo tylko On sprawia, że moje serce się uśmiecha.
|
|
 |
|
''To niemożliwe, mówi duma. To ryzykowne, mówi doświadczenie. Nie ma sensu, mówi rozum. Spróbuj wyszeptać to sercu… ''
|
|
 |
|
Nie milcz. Proszę Cię przestać milczeć. Nie lubię tej ciszy. To nie ta sama cisza, co kiedyś. Nie ta sama podczas której rozkoszowaliśmy się swoją obecnością. Nie ta sama, która mówiła więcej niż słowa, bo przecież żadne z nas nie znało takich słów, które wyraziłyby, co czuliśmy, w przeciwieństwie do naszego milczenia podczas którego aż iskrzyło się w powietrzu. Teraz to jest cisza, która zabija moje serce, która skutecznie sprawia, że nie mam siły aby żyć, która rujnuje wszystko. Odezwij się proszę. Chcę wiedzieć jak mija Ci życie. / napisana
|
|
 |
|
Znów się zgubiłam. Nie wiem, który to już raz podczas kilku ostatnich miesięcy. Znów jestem taka mała, nic nieznacząca. To bardzo boli kiedy widzisz, że czas ucieka i działa to na Twoją niekorzyść. Każdy kolejny dzień oddala mnie od niego jeszcze bardziej. Chociaż przeszłość dalej we mnie siedzi, to pozostały już tylko kontury. Pamięć zawodzi i wszystko tak szybko się ulatnia. A ja chciałam tylko szczęścia. Chciałam żeby mną oddychał, tak jak ja oddychałam nim. Rozumiesz? Potrzebuję go. Nikt nie nadaje lepszego sensu mojemu życiu jak on. Nikt nie potrafi sprawić, że umiem spokojnie spać. Zamiast walczyć patrzę jak mija czas, a szczęście coraz szybciej się oddala. Jestem zbyt słaba, zniszczona. Jestem wrakiem człowieka, ruiną. Wykończyła mnie ta miłość jak śmiertelna choroba. Przegrałam. Przegrałam swoje życie. / napisana
|
|
 |
|
Popatrz w lustro. Co widzisz? To już nie ta sama osoba, co kiedyś, mam rację? Blada cera, podkrążone oczy, brak uśmiechu. Jesteś ponura i wyglądasz jakby uleciało z Ciebie życie. Jest tylko wszechogarniający smutek. Patrz dalej i zastanawiaj się jak to wszystko się stało, jak mogłaś pozwolić aby doprowadzić się do takiego stanu. Patrz i zbierz siły aby to naprawić. To najlepszy czas żeby zrobić coś z sobą, aby znów zarażać optymizmem jak kiedyś. Zbieraj się. / napisana
|
|
 |
|
Przecież doskonale wiesz jak to jest kiedy kolejny raz wszystko tak po prostu wraca. Wiesz jak mocno boli serce kiedy przypominają sobie o nim dawne uczucia. Wiesz jak to jest nie móc zasnąć każdej kolejnej nocy tylko dlatego, że znów myślisz o nim. Wiesz jak to jest kiedy wracasz do tych starych piosenek tylko po to, aby przez chwilę poczuć się jak dawniej. Wiesz jak to jest kiedy nie możesz zatamować łez. Wiesz jak to jest kiedy błagasz Boga o jego powrót. Wiesz jak to jest kiedy chciałabyś zrobić coś, cokolwiek co mogłoby zbliżyć Cię do niego, ale zwyczajnie nie masz na to odwagi. Wiesz, Ty to wszystko wiesz, przecież też umierałaś z miłości. / napisana
|
|
 |
|
Miłość jest zagadką. Na początku nigdy nie
wiesz na co się piszesz, co Cię czeka. To
jeden z tych momentów, kiedy możesz
wziąc swoje życie we własne ręce i sam
zadecydować czego chcesz. A właściwie to
kwestia odwagi. Bo miłość wymaga odwagi.
Miłość to ryzyko, to bitwa, w której nikt nie
może nawet próbować obstawiać wyniku./ stay.classy
|
|
|
|