 |
|
Od kiedy go nie ma kawa nie smakuje tak jak powinna, łóżko jest zbyt duże i zimne, telefon tak okropnie milczy, podwórko jest takie puste bez jego samochodu, wieczory tak bardzo smutne, weekendy samotne, a życie jest bez sensu, tak bardzo bez sensu. / napisana
|
|
 |
|
Widzisz. To spadająca gwiazda. Chciałabyś żeby spełniła wszystkie Twoje życzenia, no dobra nie musi wszystkich, ważne żeby spełniła to jedno najważniejsze. Chciałabyś aby sprawiła, że szczęście powróci w Twoje progi, że znów ujrzysz jego uśmiechniętą twarz. Patrzysz w niebo i wiesz, że najbardziej pragniesz właśnie tego. Łudzisz się, że stanie się cud, ale przecież żadne gwiazdy nie spełniają życzeń. One tylko spadają i tak pięknie wyglądają. / napisana
|
|
 |
|
"Nasza historia składa się z trzech części:
początku, środka i końca. I choć w ten sposób
rozwija się każda historia, nadal nie mogę
uwierzyć, że nasza nie będzie trwała
wiecznie. ''
|
|
 |
|
To jest nigdy niekończąca się myśl. Ona prześladuje mnie każdego wieczoru, każdej wolnej chwili, którą chciałabym spędzić w spokoju. To wszystko wraca jak za pstryknięciem palcami. Prześladuje mnie uczucie, że mogłam bardziej, że więcej, że trzeba było mocniej działać, a nie czekać na cud, który nigdy nie nadejdzie. I nie wiem jak mam sobie to wszystko wytłumaczyć, jak wybaczyć sobie, jak zrozumieć, że to może było nieuniknione. Pokładam winę nie tylko w nim, ale właśnie i w sobie, chociaż nie wiem czy zawiniłam. Kocham go i czuję, że zrobiłam zbyt mało, że za szybko się poddałam. To jest cholerne uczucie, które wyniszcza od środka. Dodatkowo najgorsze jest to, że nawet nie wiem jak się tego pozbyć, a do momentu kiedy to wszystko będzie we mnie siedzieć, ja nie będę potrafiła normalnie żyć. / napisana
|
|
 |
|
Powiedz proszę, gdzie podziały się nasze wspólne marzenia? Gdzie zniknęły myśli o małym domku za miastem, o białym fortepianie w salonie oraz o dwójce najpiękniejszych dzieci? Gdzie uciekło pragnienie wspólnej przyszłości? Dlaczego pozwoliliśmy aby to wszystko tak łatwo przepadło? Nie można od tak porzucać marzeń, nie można z nich rezygnować. Nawet jeżeli bywa ciężko to trzeba walczyć, rozumiesz? Dlatego chodź, zawalczmy o to wszystko jeszcze raz. / napisana
|
|
 |
|
"Nie szukam nowego związku, bo kiedy w
naszym życiu panuje bałagan, przyciągamy
same śmieci."
|
|
 |
|
Naprawde chcialabys powrotu kogos kto Cie tak skrzywdzil, bez slowa wyjasnienia zostawil sama, a co za tym idzie nie kochal Cie, bo przeciez gdyby kochal to nie siedzialabys teraz sama z zapuchnietymi od placzu oczami i szukala sensu zycia. Naprawde chcesz zeby ktos taki wrocil? Ktos kto tak perfekcyjnie udawal, ze Cie kocha i jestes najwazniejsza, a gdy mogl to udowadniac kazdego dnia do konca zycia, rezygnuje z Ciebie, bo strach przed czyms powaznym, odmiennym od przeszlosci jest bardziej dominujacy niz zostanie i bycie przy Tobie? Naprawde uwazasz, ze ktos kto Cie kocha pozwolilby na to co przezylas i dalej przechodzisz? Naprawde uwazasz, ze wszystko to co bylo od Niego dobre- Jego obecnosc, czyny, slowa, obietnice, pocalunki byly prawdziwe i swiadczyly o Jego uczuciu do Ciebie? Naprawde wierzysz w to, mimo ze teraz Go nie ma? Jesli tak, to witam, jestes tak samo niepoprawna, nierozsadna i naiwna jak ja. A i jeszcze jedno, widze, ze ogromnie Go kochasz.
|
|
 |
|
W dzisiejszych czasach ludzie tak do perfekcji opanowali oszukiwanie, ze nawet oczy moga klamac.
|
|
 |
|
Nie jestem przesadnie poukladana i nie mam nic przeciwko balaganowi, ale to jaki syf On pozostawil w moim zyciu przechodzi ludzkie pojecia.
|
|
 |
|
Jest pierwsza mysla kiedy sie budze i ostatnia gdy zasypiam. Jest w mojej glowie kiedy jestem sama i kiedy wsrod przyjaciol. Jest wtedy kiedy jestem zabiegana i takze wtedy kiedy mam nadmiar wolnego czasu, Towarzyszy mi nieustannie i nie wiem co zrobic, aby mnie opuscil- kazdy zakatek mojego ciala przesiakniety Nim. Nie wiem czy to w ogole mozliwe zebym kiedykolwiek obudzila sie bez tego uczucia strachu, pustki i nie pomyslala o Nim. Czy kiedys nastanie taki dzien w ktorym Jego juz nie bedzie w mojej glowie i sercu? W ktorym nie bede na Niego czekala? Czy kiedys obudze sie i poczuje, ze On odszedl z mojego serca tak samo jak zrobil to z mojego zycia? Czy to jest w ogole mozliwe? Chce zeby opuscil zakamarki mojej duszy i ciala. Skoro nie chce byc obecny w moim zyciu to niech zabierze ze soba wszystko co po sobie zostawil wraz z calym bagazem moich wspomnien.
|
|
 |
|
Odkad Go poznalam nie bylo jeszcze dnia, w ktorym o nim nie pomyslalam.
|
|
|
|