 |
|
zapewne pamiętasz tylko najlepsze czasy, prawda? nie pamiętasz, że gdy najbardziej go potrzebowałaś, on siedział na ławeczce przed blokiem i z kumplami palił jointy. nie pamiętasz, że gdy miałaś problemy w domu on cię okładał pięściami po twarzy i czułaś się poniżana za każdym razem. dla ciebie ważne były gesty typu ''robienie obiadu specjalnie dla mojej księżniczki'' choć nie były bezinteresowne, wiesz? przecież wiesz, że chciał coś za to. więc widzisz, choćby miał milion wad, zapamiętałabyś zalety. // szeejk
|
|
 |
|
Udowodnij, że Ci zależy. Poniż się, przyznaj przed kolegami, że mnie kochasz.
|
|
 |
|
za każdym kolejnym razem, prymitywnie sobie powtarzamy jakimi skurwysynami jest płeć brzydsza. jak bardzo ranią, zawodzą, krzywdzą i odchodzą. pojawiają się, żeby nabrudzić. spierdalają, a my sprzątamy. ale mimo tego i tak się decydujemy na kolejnego z nich. mając świadomość ile będziemy zamiatać wspomnienia pod dywam i jak długo spierać wino z pościeli. wiemy, że czeka nas sprzątanie jak po dużym ruchu w burdelu, ale i tak się na to decydujemy dla pierdolonego czucia się potrzebną.
|
|
 |
|
nie obiecuj, że bedziesz. obiecaj, że pojawisz się chociaż raz w tygodniu, żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę, nijeżeli za serce.
|
|
 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
 |
|
nie rozumiesz, nie widzisz tego co jest dla Ciebie tlenem. absurdem jest fakt, ze zauwazasz to dopiero gdy odetna Ci jego dopływ. dusisz się, po omacku starając się nabrać powietrza. wspomnienia, który jak zakażony tlen wirują w Twoich płucach dusząc Cię jeszcze bardziej. nie możesz otworzyć okna. jesteś bez wyjścia. dławienie się brakiem powietrza, czegoś najcenniejszego, najistotniejszego jest Twoim jedyną opcją, jaką możesz brać pod uwagę. warto doceniać, że nasze serce ma czym oddychać. w każdej chwili ktoś może nam zapierdolić butle tlenową. nasze szczęście.
|
|
 |
|
nic tak nie przyspiesza bicia serca jak 948942697 nieodebranych połączeń od mamy
|
|
 |
|
ten cholerny brak pewności, czy jeśli go puszczę - on wróci. // szeejk
|
|
 |
|
- tralaalalalalal - co robisz? - zagłuszam myśli // szeejk. rozmowa z kolegą : o
|
|
|
|