 |
|
Wiesz, nawet największe kłótnie
można załagodzić szczęściem.
|
|
 |
|
... więc zobacz, mamy listopad.
Wszystkie łzy są za Nami.
|
|
 |
|
znów nie mogłam spać.
tęsknię w płaczu,
a krtań puchnie mi od milczenia.
nie wypijam dni do cna,
zostawiam kawę przynajmniej w połowie kubka.
nikotyna marnie tli się z dymem w płucach
i wywołuje odruch wymiotny.
nie przyswajam świata.
a dlaczego?
bo wiesz,
miłość jest jedną z chorób bardzo poważnych
i przewlekłych.
|
|
 |
|
Ona nie raniła specjalnie. Faceci się w niej kochali, ona dawała im odrobinę nadziei. Ale w końcu tęsknota za nim zwyciężała...'
|
|
 |
|
Dajesz mi to co najwspanialsze.
Nie miłość.
Siebie.
|
|
 |
|
chociaż jesteś moim eks, wciąż uprawiam z tobą seks!
|
|
 |
|
chciałabym poznać nastoletnią wersję moich rodziców.. ;d
|
|
 |
|
To właśnie on
Skradł jej cały świat, życia sens, oddech, oczu blask.
|
|
 |
|
I wtedy napisałeś pewnie swojego ostatniego w życiu smsa do mnie . Nie wiem, czy Cię to obchodzi, ale wiesz co zrobiłam? Pozamykałam wszystkie okna w domu, zamknęłam drzwi, odpaliłam Aimp'a i urządziłam sobie swoje własne, pier.olone karaoke. Żałuj, że Cię przy tym nie było. ;]
|
|
 |
|
-Miłość? a co to? jakaś choroba cywilizacyjna? a może jakiś kataklizm?
-Prawie zgadłaś. Dotyka tak wielu ludzi, że można nazwać kataklizmem, jest tak straszna jak choroba.
-Co w niej takiego strasznego?
-Łamie serce na pół, a koszty rehabilitacji są niewyobrażalnie wielkie.
-Łamie? tak po prostu? A co znaczą te koszty, jak się ją leczy?
-Hektolitrami lodów, milionami kilogramów czekolady, i miliardem zużytych chusteczek. A serce po prostu pęka, bez żadnego ostrzeżenia...
|
|
|
|