głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika wiecznietwoja

117 dni :

legalove dodano: 2 marca 2015

117 dni :- >

''Słuchać w pełnym słońcu  jak pulsuje ziemia. Uspokoić swoje serce  niczego już nie zmieniać.  I uwierzyć w siebie  porzucając sny. To twój bunt przemija  a nie ty. Wybrać to co dobre  z mądrych starych ksiąg.  Uszanować swoją godność  doceniając ją.  A gdy wreszcie uda się  własne zło pokonać  żeby zawsze mieć przy sobie  czyjeś ramiona.'' ♥

legalove dodano: 2 marca 2015

''Słuchać w pełnym słońcu, jak pulsuje ziemia. Uspokoić swoje serce, niczego już nie zmieniać. I uwierzyć w siebie, porzucając sny. To twój bunt przemija, a nie ty. Wybrać to co dobre, z mądrych starych ksiąg. Uszanować swoją godność, doceniając ją. A gdy wreszcie uda się, własne zło pokonać żeby zawsze mieć przy sobie, czyjeś ramiona.'' ♥

Myślę sobie  że ta zima kiedyś musi minąć.

legalove dodano: 2 marca 2015

Myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć.

Na co czekasz? Przytul mnie mocno. Daj mi poczuć  że jestem dla Ciebie najważniejszą osobą na świecie. Daj czuć  że jestem kimś dla kogo oddychasz i zrobiłbyś wszystko. Bo wiesz  ja dla Ciebie bym zrobiła  powiedz tylko  co zechcesz. Nie czekaj na deszcz  nie czekaj aż wyjdzie słońce  czy spadnie śnieg.. nie czekaj w ogóle. Przyjdź do mnie teraz. Przyjdź i powiedz jak bardzo mnie kochasz. Bo wiesz  ja Ciebie kocham najmocniej na świecie.

legalove dodano: 2 marca 2015

Na co czekasz? Przytul mnie mocno. Daj mi poczuć, że jestem dla Ciebie najważniejszą osobą na świecie. Daj czuć, że jestem kimś dla kogo oddychasz i zrobiłbyś wszystko. Bo wiesz, ja dla Ciebie bym zrobiła, powiedz tylko, co zechcesz. Nie czekaj na deszcz, nie czekaj aż wyjdzie słońce, czy spadnie śnieg.. nie czekaj w ogóle. Przyjdź do mnie teraz. Przyjdź i powiedz jak bardzo mnie kochasz. Bo wiesz, ja Ciebie kocham najmocniej na świecie.

Dobrze  że Cię mam. W takie dni jak ten  kiedy cały świat jest niemożliwy wręcz do zniesienia i beznadziejnie biało czarny. Dobrze  że jesteś wtedy kiedy Cię najbardziej potrzebuje i nie odwracasz się ode mnie  kiedy jest mi bardzo źle i jestem na skraju załamania. Tylko Ty mnie tu trzymasz. Utrzymujesz mnie przy życiu  jesteś powodem dla którego istnieję. Gdyby nie Ty  nie chciałabym pomyśleć co by się ze mną stało. Tylko z Twojego powodu ten marzec powoli zamienia się w ciepły  kwitnący maj. Dziękuję  że jesteś.

legalove dodano: 2 marca 2015

Dobrze, że Cię mam. W takie dni jak ten, kiedy cały świat jest niemożliwy wręcz do zniesienia i beznadziejnie biało czarny. Dobrze, że jesteś wtedy kiedy Cię najbardziej potrzebuje i nie odwracasz się ode mnie, kiedy jest mi bardzo źle i jestem na skraju załamania. Tylko Ty mnie tu trzymasz. Utrzymujesz mnie przy życiu, jesteś powodem dla którego istnieję. Gdyby nie Ty, nie chciałabym pomyśleć co by się ze mną stało. Tylko z Twojego powodu ten marzec powoli zamienia się w ciepły, kwitnący maj. Dziękuję, że jesteś.

Nie musisz mi mówić jaka jestem  mam siebie na co dzień.

legalove dodano: 2 marca 2015

Nie musisz mi mówić jaka jestem, mam siebie na co dzień.

Wiesz  chciałabym teraz być z nim pośród cichej nocy opustoszałego miasta. Znaleźć ukojenie w delikatnym odcieniu jego tęczówek i zdobyć się na ten gram odwagi  by powiedzieć mu prawdę o tym  co czuję. Poczuć ciepło jego warg na czole   znak tego  że zrozumiał. Obietnicę  iż nie zostawi mnie po raz kolejny.

definicjamiloscii dodano: 28 luty 2015

Wiesz, chciałabym teraz być z nim pośród cichej nocy opustoszałego miasta. Znaleźć ukojenie w delikatnym odcieniu jego tęczówek i zdobyć się na ten gram odwagi, by powiedzieć mu prawdę o tym, co czuję. Poczuć ciepło jego warg na czole - znak tego, że zrozumiał. Obietnicę, iż nie zostawi mnie po raz kolejny.

Nie chcę narzekać. Marudzić. Zrzędzić. Nic w ten deseń. Podwijam rękawy i dzielnie zabieram się za układanie swojego życia. Zagryzam wargę. Nie będę płakać. Ani krzyczeć. Nie powiem jak boli  kiedy odłamki serca uwierają mnie w klatce.

definicjamiloscii dodano: 28 luty 2015

Nie chcę narzekać. Marudzić. Zrzędzić. Nic w ten deseń. Podwijam rękawy i dzielnie zabieram się za układanie swojego życia. Zagryzam wargę. Nie będę płakać. Ani krzyczeć. Nie powiem jak boli, kiedy odłamki serca uwierają mnie w klatce.

Opowiedzieć Ci o nim? O tygodniu wakacji podczas którego zrobiliśmy razem więcej  niż normalna para w ciągu kilku miesięcy? O tym jak po raz pierwszy w życiu pokochałam? Jak uwielbiałam z nim rozmawiać  całować jego usta  rozbierać się przed nim  gotować razem  uśmiechać się do niego? Opowiedzieć Ci ciąg dalszy o tym jak zdominowała nas rzeczywistość? O tym jak z dnia na dzień w zetknięciu z nią traciliśmy zrozumienie i bliskość? O błędach  które obydwoje popełniliśmy i które wpakowały nas w relacje z innymi? O tym jak mijałam go z jego nową dziewczyną? O jego rocznicy z nią  kiedy późnym wieczorem spotkaliśmy  a on łapczywie przypominał sobie smak moich ust? O tym  że minęło półtora roku  a ja nadal mam pustkę w klatce piersiowej? Chodź  opowiem Ci. Weź tylko wódkę  bo bez niej się rozpadnę.

definicjamiloscii dodano: 27 luty 2015

Opowiedzieć Ci o nim? O tygodniu wakacji podczas którego zrobiliśmy razem więcej, niż normalna para w ciągu kilku miesięcy? O tym jak po raz pierwszy w życiu pokochałam? Jak uwielbiałam z nim rozmawiać, całować jego usta, rozbierać się przed nim, gotować razem, uśmiechać się do niego? Opowiedzieć Ci ciąg dalszy o tym jak zdominowała nas rzeczywistość? O tym jak z dnia na dzień w zetknięciu z nią traciliśmy zrozumienie i bliskość? O błędach, które obydwoje popełniliśmy i które wpakowały nas w relacje z innymi? O tym jak mijałam go z jego nową dziewczyną? O jego rocznicy z nią, kiedy późnym wieczorem spotkaliśmy, a on łapczywie przypominał sobie smak moich ust? O tym, że minęło półtora roku, a ja nadal mam pustkę w klatce piersiowej? Chodź, opowiem Ci. Weź tylko wódkę, bo bez niej się rozpadnę.

Masz pretensje o to  że nic do Ciebie nie czuję  ale to Ty śmiałeś się  kiedy ostrzegałam wcześniej  że nie mam tego cholernego serca. Masz pretensje  bo nie zgadzasz się z tym  że mnie ograniczałeś i dusiłeś w naszej relacji  ale to Ty oczekiwałeś mojej ciągłej obecności  próbując zdominować każdy aspekt mojego życia. Masz pretensje  że kończę to teraz  gdy zdążyłeś się zaangażować  ale to Ty wkręciłeś sobie mnie obsesyjnie już po kilku dniach. Masz multum pretensji  których nie rozumiem. Pojmij po prostu  iż nie masz gwarancji  że dając komuś swoje uczucia  on będzie potrafił je przyjąć. Zrozum  że niczego Ci nie obiecałam.

definicjamiloscii dodano: 27 luty 2015

Masz pretensje o to, że nic do Ciebie nie czuję, ale to Ty śmiałeś się, kiedy ostrzegałam wcześniej, że nie mam tego cholernego serca. Masz pretensje, bo nie zgadzasz się z tym, że mnie ograniczałeś i dusiłeś w naszej relacji, ale to Ty oczekiwałeś mojej ciągłej obecności, próbując zdominować każdy aspekt mojego życia. Masz pretensje, że kończę to teraz, gdy zdążyłeś się zaangażować, ale to Ty wkręciłeś sobie mnie obsesyjnie już po kilku dniach. Masz multum pretensji, których nie rozumiem. Pojmij po prostu, iż nie masz gwarancji, że dając komuś swoje uczucia, on będzie potrafił je przyjąć. Zrozum, że niczego Ci nie obiecałam.

Pytasz o moje serce? Dawno się nie widzieliśmy. Ponad rok temu w ostentacyjny sposób wykrzyczało mi  że ma dosyć. Rozpętało mi piekło w klatce piersiowej. Wyrzuciło każdy cios  jaki przyjęło przez moją naiwność. Zademonstrowało mi szpecące je rany  opowiadając historię każdej z nich. Okropnie wtedy płakało. Nie docierały do niego żadne tłumaczenia  żadne przeprosiny  żadne prośby. Nie chciało iść dalej i ponownie próbować. Odmówiło. Skuliło się w klatce piersiowej  dając mi do zrozumienia  że już więcej nie da rady przeżyć.

definicjamiloscii dodano: 27 luty 2015

Pytasz o moje serce? Dawno się nie widzieliśmy. Ponad rok temu w ostentacyjny sposób wykrzyczało mi, że ma dosyć. Rozpętało mi piekło w klatce piersiowej. Wyrzuciło każdy cios, jaki przyjęło przez moją naiwność. Zademonstrowało mi szpecące je rany, opowiadając historię każdej z nich. Okropnie wtedy płakało. Nie docierały do niego żadne tłumaczenia, żadne przeprosiny, żadne prośby. Nie chciało iść dalej i ponownie próbować. Odmówiło. Skuliło się w klatce piersiowej, dając mi do zrozumienia, że już więcej nie da rady przeżyć.

To nie jest moje życie. Spacerujemy powolnym krokiem  gdy wyszarpuję Ci swoją dłoń. Biegnę. Muszę uciekać  by na nowo się odnaleźć. Przy Tobie nie potrafię.

definicjamiloscii dodano: 26 luty 2015

To nie jest moje życie. Spacerujemy powolnym krokiem, gdy wyszarpuję Ci swoją dłoń. Biegnę. Muszę uciekać, by na nowo się odnaleźć. Przy Tobie nie potrafię.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć