 |
|
Przyjdź i nie gaś ledwo co tlących się świeczek. Nie wyłączaj muzyki. Nie zapalaj światła. Nie zabieraj mi z dłoni papierosa. Przybliż się. Nic nie mów, nie mam siły słuchać. Nie odgarniaj zagubionych kosmyków włosów z mojej twarzy. Nie wycieraj smug tuszu z policzków. Przytul mnie najdelikatniej jak potrafisz i daj umierać. Przeobraziłeś moje życie w katorgę pełną bezdechów, pozwól by śmierć była cudowna.
|
|
 |
|
Nie wiedzą, że ja wiem, jak to jest nie mieć szczęścia.
|
|
 |
|
Sama nie wiem kim jestem w Twoich oczach,
może wcale mnie w nich nie ma i spokojnie
śnisz po nocach?
|
|
 |
|
potrzebuję twojej obecności.
|
|
 |
|
bardzo trudno jest przemilczeć to, na co brakuje słów.
|
|
 |
|
Dusza jest pusta, bez Ciebie trudno ustać.
|
|
 |
|
Nie chciałabym być niegrzeczna,
przecież widzę jak patrzysz i nie da się ukryć…
|
|
 |
|
Jeśli czujesz że musisz, powiedz mi kilka gorzkich słów.
|
|
 |
|
‚I czujemy się bezpiecznie, jakby cały świat był dla nas.’
|
|
 |
|
Budujesz nadzieję, choć porażka jest wszystkim co znasz.
|
|
 |
|
Nie musisz dać mi przeżyć, potrafię ustać sam,
choć głównie w miejscach gdzie na pamięć każdy z kroków znam.
|
|
|
|