 |
|
Synu, wytęż słuch, to kilka szczerych słów, tutaj zwykła codzienność, to nie fabryka snów.
|
|
 |
|
razem tak wiele, choć obiektywnie prawie wcale, ale piękna była każda chwila spędzona razem..
|
|
 |
|
nie jeden grzech popełniony na mym koncie, Boże chroń mnie
bo nie raz błądze w świecie, gdzie rządzi przemoc, gdzie rządzą pieniądze
|
|
 |
|
ziom, weź nie pękaj, masz możliwości sporo, jednak musisz parę rzeczy pojąć, w zgodzie z samym sobą, dzięki wyborom, które pozwolą przejść tą droge godnie, z uniesioną głową.
|
|
 |
|
ej, elo pierdolnij się w łeb, czego chcesz zastanów się chłopcze. ustawić się dobrze? bardzo mądrze.
|
|
 |
|
Gdy zabraknie mi problemów, wtedy znajdę sobie chłopaka.
|
|
 |
|
nie powiem Ci "dobranoc", nie napiszę "miłych snów". życzę Ci bezsennej nocy, żebyś miał czas o mnie myśleć.
|
|
 |
|
Nasza miłość dziś wykreślona jest na Moich nadgarstkach. [ yezoo ]
|
|
 |
|
siedzieliśmy u Niego tworząc listę przebojów na najbliższą domówkę. w międzyczasie popijaliśmy schłodzonego lecha lub paliliśmy czerwone Marlboro. do pokoju wpadł Nasz wspólny znajomy, był cały zdyszany. wydukał z siebie tylko krótkie ' na dół, szybko ' . zbiegliśmy oboje, widząc na korytarzu dwóch policjantów i Jego matkę całą zapłakaną. ' o której syn wyszedł z domu? z kim pojechał? do kogo? w jakim celu? ' setki pytań, które zadawał policjant zostały zagłuszone szlochem. ' przepraszam bardzo, ale o co chodzi? ' zapytał, trzymając Mnie za rękę . ' Twój brat ' , zaczęła matka nie mogąc nic z siebie wydusić ' nie żyje ' dopowiedział policjant. oboje zamarliśmy. puścił Moją dłoń siadając na schodach, po czym wybiegł z domu i pisząc mi smsa ' bo braterstwo to jedność ' popełnił samobójstwo. [ yezoo ]
|
|
 |
|
zapach latte unosi się po pokoju. w popielniczce dogasa papieros. pies słodko chrapie na dywanie, a w rogu ekranu komputera miga jakaś wiadomość. w głośnych dźwiękach rapu próbuję znaleźć sens życia - nie udaje mi się. kawa wystygła, papieros zgasł, a pies znów zostawił Mnie samą. życie jest do dupy. [ yezoo ]
|
|
 |
|
- mamo wychodzę ! - z kim ? - no z koleżankami. - ze szkoły ? - nie z więzienia ,razem jarałyśmy zioło .
|
|
|
|