 |
|
są rzeczy, których nie zastąpisz. są ludzie, w których nie zwątpisz.
|
|
 |
|
każdy chłopak, którego znam, ma jedną podstawową wadę - nie jest Tobą
|
|
 |
|
z przeszłością trzeba się rozstać, nie dlatego że była zła. dlatego że jest martwa
|
|
 |
|
My nie mamy wpływu na życie, życie na nas ma wpływ. / Onar ♥
|
|
 |
|
mówią bądź sobą , potem każą brać przykład z innych .
|
|
 |
|
Ludzie pojawiają się i znikają, odchodzą jedni by mogli przyjść drudzy. Nawet jeśli zewnątrz odpychamy tych drugich, to gdzieś w głębi siebie chcemy żeby zostali i wypełnili pustkę. Miłość jest krucha, a my nie zawsze potrafimy o nią dbać. Wmawiamy sobie, że potrafimy się sami podnieść po stracie a tak naprawdę potrzeba nam drugiej osoby, czasami tylko po to by była, milczała, czuwała obok nas. // niosłam pocieszenie dla P.T.
|
|
 |
|
-Jeśli teraz wyjdziesz to..to możesz już nigdy więcej nie wracać!-krzyknęła i natychmiast pożałowała swych słów widząc jak On opuszcza mieszkanie..Szybko podbiegła do drzwi i przekręciła klucz w zamku.Po czym rzuciła się na łóżku i zaczęła szlochać.Żałowała słów,które wypowiedziałą,żałowała czynów,których sie dopuściła i żałowała tego,że go pokochała.Mówił,że skrzywdzi,mówił,ze oszuka,mówił,że zdradzi.Mówił,ale jednak dała mu szansę,której nie wykorzystał.Kochał ją,ale i inne kobiety.Przypadkowe kobiety.Płakała.Jednak zasnęła z braku sił.Myśląc,że to sen obudziła sie następnego dnia w pustym,samotnym mieszkaniu.-To nie był sen-mówił rozum._może jeszcze wróci-odpowiedziało serce. || pozorna
|
|
 |
|
i tęsknisz za kimś, kto nawet nie był twój.
|
|
 |
|
nie pozwól odejść osobie na której ci tak zależy , no nie wiesz czy kiedyś wróci ..
|
|
 |
|
mam wadę - wierzę w ludzi.
|
|
 |
|
Dostrzegł ją po drugiej stronie ulicy.Stała w grupce znajomych śmiejąc sie i rozmawiając głośno.Widział jak z zimna kołysze się raz w przód,raz w tył i jak chucha ciepłym powietrzem w zmarznięte dłonie.Chciał podbiec i przytulić ją przekazując jej choć trochę swojego ciepła.Jednak wchodząc na ulicę cofnął się,odwrócił i odszedł czym prędzej,aby tylko go nie dostrzegła,lecz nie zdążył.Widziała jak się cofa,widziała jak przed nią ucieka.Stanęła wpatrując się w miejsce,w którym on jeszcze przed sekundą stał.Delikatne łzy popłynęły po jej policzku.Wróciło wszystko.Ich wielka miłość,narkotyki,wypadek,walka o przetrwanie.Całe ich wspólne życie.Wiedziała,że gdy odchodził robił to dla niej,ale chciała być z nim także w tych złych chwilach.Jednak on wyrzekł sie tej miłości.Odszedł.Po kilku miesiącach dowiedziała się o odwyku,ale mimo to nie chciał wrócić,mimo,że kocha ją z całego serca bał się,że spieprzy jej życie sobą.Zniknął pozostawiając jej kolejną walkę z samą sobą..|| pozorna
|
|
|
|