 |
|
musisz zrozumieć, że nie wszystko zależy od Ciebie.
|
|
 |
|
zabieram parę wspomnień i ulubioną parę butów.
|
|
 |
|
"Weszła zmarznięta do galerii i od razu poszła do swojej ulubionej kawiarni po czym zamówiła late i usiadła w stoliku na końcu sali. Nie minęło dużo czasu gdy usłyszała znajomy męski głos "wiedziałem że cie tu znajdę"- powiedział po czym usiadł na krześle obok niej. Wyglądał niesamowicie, jego kasztanowe oczy bacznie śledziły każdy jej ruch tak jakby tylko czekał na jakiś znak. Delikatnie się uśmiechnęła marząc o tym żeby zostawił ją samą. Nie wiedziała jak bardzo widać jej zdenerwowanie a tym bardziej nie sądziła że to zauważył. On tylko łobuzersko się uśmiechnął i odgarniając włosy z jej twarzy pocałował ją namiętnie.
"
|
|
 |
|
''Od zawsze czułam, że urodziłam się za późno. Mam serce i duszę z minionej epoki. I ciągle tęskno spoglądam za światem, który miał czar, klasę i wielkość, gdzie miłość miała prawdziwą WARTOŚĆ, której znaczenie i sens całkowicie się dziś zatarło, odeszło tak, jak odszedł tamten świat.''
|
|
 |
|
"Pierwsze: "Nie okazuj uczuć", Drugie: "Nie myśl o nim", Trzecie: "Nie czekaj na niego", Czwarte: "Nie zaczynaj rozmowy", Piąte: "Nie wierz mu", Szóste: "Nie chodź za nim", Siódme: "Nie wysyłaj sms-ów", Ósme: "Nie dzwoń", Dziewiąte: "Nie wspominaj", Dziesiąte: "Nie kochaj!!! "
|
|
 |
|
Nie wiem jak wy,ale ja mam tendencje do pieprzenia rzeczy kiedy te sie zaczynaja ukladac.
|
|
 |
|
99669999996669999996699666699666999966699666699 99699999999699999999699666699669966996699666699 99669999999999999996699666699699666699699666699 99666699999999999966666999966699666699699666699 99666666999999996666666699666699666699699666699 99666666669999666666666699666669966996699666699 99666666666996666666666699666666999966669999996 Zaznacz dwie pierwsze 9 naciśnij F3 potem wciśnij 9 / turlajdropsa55
|
|
 |
|
cudowny. Ma najpiękniejsze spojrzenie na świecie, a swoim uśmiechem bezwarunkowo wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Tylko on wie, jak poprawić mi humor. Gdy mnie dotyka, przez cale me ciało przechodzi dreszcz. Pocałunkami osładza moje życie, a gdy przytula, od razu przestaje być smutna. Zna mnie jak nigdy inny, nigdy nie kłamie i wiem, ze mogę na nim polegać. Właściwie idealny.
|
|
 |
|
palę, bo muszę być od czegoś uzależniona. kiedyś to Ty byłeś, moją nikotyną powolnie buszującą w moich płucach. dzisiaj, są to papierosy. każdego poranka, biegnę boso, w za dużym swetrze na taras i patrząc na wschodzące słońce, napawam się porankiem. myślę wtedy o Tobie, wiesz? przypominają mi się momenty, kiedy skrupulatnie starałeś mi się wyrwać mojego zabójce z kruchych dłoni, z oczami przepełnionymi troską. martwiłeś się o mnie. a dzisiaj, wbrew Tobie - funduję sobie powolną śmierć. przecież wiesz, że ubóstwiam być bezwzględnie złośliwa, kochanie.
|
|
 |
|
Chciałabym, żebyś wspominając wspólnie spędzone chwile ze mną uśmiechnął się i pomyślał "to były dobre czasy."
|
|
 |
|
"Bo szczęście dostaje się raz na dwa smutki."
|
|
|
|