 |
|
pseudo kumple - dziś doskonale wiem z kim pić wódkę, przy kim trzymać gębę na kłódkę
|
|
 |
|
będę żył jak chce, życie moje płynie błogo
będę żył jak chce, do końca dni zawsze sobą
|
|
 |
|
w ulicach odbite cienie
bezduszne jak by ktoś odebrał im nadzieje
|
|
 |
|
dawno już powinienem spać nie mogę usnąć
poznać prawdę chcę, wielu od niej ucieka
|
|
 |
|
nie widzę bratniej duszy w żadnej parze oczu
|
|
 |
|
dzisiaj tego nie ma, mimo woli przewiał wiatr
jak bliskie znajomości które trwały od lat
|
|
 |
|
mrok studzi, noc z dniem się kłóci,
to co było już nie wróci, raczej na pewno
|
|
 |
|
nie masz szczerych przyjaciół
za to masz szczerych wrogów
tajemnice lepiej zabierać do grobu
|
|
 |
|
życie zazwyczaj powala na łopatki,
którą drogą nie pójdziesz czekają szpony pułapki
|
|
 |
|
zamazane Krajobrazy świat z nad przepaści
bo kiedy czas nagli człowiek łapie się okazji
|
|
 |
|
bez spiny, choć czasem brak nam luzu
ostatnie pokolenie rap miejskiego buszu
|
|
 |
|
tworzę swą legendę, nie ważne czy się z tym zgodzisz,
na bitach tańczę jak we krwi każdy promil,
pot na skroni, nie zejdę z tej drogi, choćbym
sam miał nią iść, sam bez załogi
|
|
|
|