 |
|
weszłam do swojego pokoju - na łóżku siedziała mama patrząc na mnie z przerażeniem. 'co jest?' - zapytałam, zdziwiona ściągając kurtkę. nagle zobaczyłam, że obok Niej leży zeszyt w którym zapisywałam myśli,wątki z życia i inne pierdoły poświęcone tylko Jemu. mama nadal nic nie mówiła. popatrzyłam na Nią i kładąc torebę na krzesło powiedziałam: 'grzebałaś w moich rzeczach', byle tylko zmienić temat. ' Ty Go tak bardzo mocno kochasz .. ' - nagle mama odezwała się. popatrzyłam na Nią od niechcenia dodając:' oj tam. nigdy nikogo nie kochałaś,że się tak dziwisz'. spojrzała na mnie i wychodząc z pokoju dodała:' nigdy tak bardzo, żeby cały ten ból przenikał mnie do kości. On Cię zniszczył , dziecko'. usiadłam na łóżku i patrząc na drzwi, które przed chwilą zamknęła za sobą mama powtarzałam sama do siebie:' nie zniszczył , cholera, nie zniszczył', okłamując samą siebie.
|
|
 |
|
gdyby kochał to by walczył... prawda...? / podobnodziwka
|
|
 |
|
I znowu emocje wzięły górę. Znowu po moich policzkach toczą się łzy, jedna po drugiej. Znowu trudno złapać mi powietrze, to wszystko tak bardzo mnie przygniata. Całe to życie, jest pieprzoną walką, a mi powoli brakuje do niej sił. Upadłam, niech ktoś mnie podniesie. Niech ktoś mi pomoże. Czy ja naprawdę proszę o tak wiele? Czym jest odrobina szczęścia w porównaniu do całego bólu którego zaznałam. Proszę tylko o odrobinę miłości, tej szczęśliwej, odzwzajemnionej miłości. Ona zawsze nadaje sens, przynosi radość. Niech ktoś załata dziurę w moim sercu. Czy to tak wiele? / podobnodziwka
|
|
 |
|
tak mamuś masz rację, wszystko osiągam przez łóżko. :) / podobnodziwka
|
|
 |
|
Jeśli nie spełniam twoich oczekiwań – nie obrażaj się. Przecież to są twoje oczekiwania, a nie moje obietnice.
|
|
 |
|
Znajdź sobie kogoś, kto będzie dumny, że Ciebie ma.
|
|
 |
|
I jak to jest, że mózg podpowiada by być silnym i zapomnieć, a serce wciąż krwawi i wypełnia oczy łzami? Jak to jest do cholery, że tak ciężko zacząć od nowa, że tak cholernie cieżko zapomnieć. To trudne, to boli, to wykończa. Zdycham, a moje serce, powoli przestaje bić. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Czas zapomnieć. Obrócić się na pięcie od przeszłości i po prostu zapomnieć. Zacząć życie od nowa, samemu, tak po prostu. Dobrze wiem, że nie mam wyjścia. Kolejna łza spływa po moim policzku, boli. On już wybrał, czas zapomnieć. Mimo wszystko chcę by był szczęśliwy, by na Jego twarzy gościł uśmiech, by się śmiał najgłośniej jak potrafi. Gdybym mogła poprosiłaby go tylko o jedno, by nie robił tego, z czym tak bardzo starałam się walczyć. Wiem, że nie mogę, wiem, że nie powinnam. Mnie już nie ma w Jego życiu, zniknęłam tak szybko jak przebita igłą mydlana bańka. Psryk, i nie ma. To takie proste.. prawda? / podobnodziwka
|
|
 |
|
Świadomość, że ktoś Cię nie chciał, wypala każdego dnia blizny. Dosłownie, nie chciał Cię. Nie byłaś wystarczająca i myślę, że tak naprawdę nigdy nie da się tego zlekceważyć. Możesz udawać, o, w udawaniu obojętności jestem już perfekcjonistką./esperer
|
|
 |
|
Myślę, że tak naprawdę nigdy nie pogodziłam się z jego odejściem. Po prostu z czasem nauczyłam się żyć tak jakbym nigdy go nie poznała. Wtedy mniej boli./esperer
|
|
|
|