 |
|
Honor i zasady to wartości święte, mam swoje wady ziomek wiesz jaki jestem...
|
|
 |
|
nigdy konfidentem tak o tobie myślę, dopóki żadne luki nie po wychodzą w przemyśle.
|
|
 |
|
jebać policje, charakterny zawsze bądź.
|
|
 |
|
Palony stres,dym usuwa jego skutki, THC, zaspokaja świeżo przytulone stówki, nie gustuje z lufki, gustuje z bibułki, bo pierdole papierki, tabletki czy ampułki...
|
|
 |
|
Niby hybrydy losu nie raz są nie do pojęcia, nie wyczarujesz floty,jak nie znasz zaklęcia.
|
|
 |
|
Cień pada na bloki,tydzień kolejny mija codzień to samo życie smakuje nijak..
|
|
 |
|
Za bardzo przejmuje się zdaniem innych. Jeden coś doda inny coś odejmie i to sprawia że poddaje się. Nie mam prawdziwych przyjaciół którym mogę wszystko powiedzieć bo nie ufam nawet sobie to jak mam zaufać innym. Ale mam kilku ludzi na których mogę zawsze liczyć. I za to im dziękuję...
|
|
 |
|
Znamy się tydzień czasu a już spałam z nim, u niego. Nie jest złym chłopakiem w sumie to mężczyzną. Myślałam, że to będzie tylko jednorazowa przygoda, że na drugi dzień nie będziemy się do siebie odzywać. A tu na odwrót przyszedł do mnie pogadaliśmy. Ma tylko jeden minus, wciąga. Nie przeszkadzało by mi to gdybym nie miała dziecka. Ale mam i muszę się ogarnąć i ludzi z jakimi się zadaje. Przecież nie powiem córce, za 10 lat że jej ojciec siedzi za gwałt i za kradzieże, a jej wujkowie to ćpuny. Ogólnie to paranoja...
|
|
 |
|
i wtedy do mnie dotarło że do cholery nie mam prawa mieć do niego czegokolwiek a już tym bardziej pretensji. Nie jest moim przyjacielem , moim mężczyzną , kochankiem , ojcem , aniołem stróżem, ochroniarzem , bratem, kimkolwiek.Nie mam dla niego określenia tym samym nie mając do niego praw , żadnych. Już większe ma starsza pani z kiosku bo codziennie widuję się z nim gdy przychodzi do niej po standardowy zestaw dwie lufki i paczka fajek.Już większe prawa ma jego była polonistka z którą użerał się przez trzy lata i która nie chciała dopuścić go do matury a nawet moja przyjaciółka z którą rozmawiając spędził bite dwie godziny gdy ja udupcona nie wiadomo jakim towarem spałam otulona jego kurtką na jego kolanach i co z tego że rozmowa dotyczyła mnie skoro nie brałam w niej udziału ? Nie mam do niego praw , żadnych , to przecież chore zważywszy na to że zawdzięczam mu tak wiele/ nacpanaaa
|
|
 |
|
Byliśmy razem , spaliśmy z sobą , kochaliśmy się , miał mnie albo to ja miałam jego , niezależnie jak na to spojrzeć sens się nie zmienia.Najgorsze jest to że wcale go nie pamiętam , nie wiem jak wygląda , jak ma na imię ani kim tak naprawdę jest i czym się zajmuję.Mogę minąć się z nim na ulicy , w przejściu podziemnym , w autobusie , być z nim na tej samej imprezie , rozmawiać a nawet tańczyć i nie wiedzieć że on to on, nie mieć o tym bladego pojęcia. Zna mnie , wie jak wyglądam nago , wie jakie są w dotyku moje piersi , wie jaki odcień rzucają moje włosy w zetknięciu z ultrafioletem i wie jak komponuje się moje ciało z jego , a ja do cholery jasnej nawet nie wiem czy ma dużego, nie sądzisz że to jakaś paranoja ? / nacpanaaa
|
|
|
|