 |
|
boli mnie życie bez ciebie.
|
|
 |
|
twój pocałunek? diament wśród szarych kamieni.
|
|
 |
|
od tej pory postanowilam cierpieć w milczeniu.
|
|
 |
|
pierwsza widzialam jego łzy, pierwsza uslyszalam ze kocha.
|
|
 |
|
kochaj mnie ustami, dłońmi też mnie kochaj. troszcz się o mnie swoimi obojczykami i opuszkami palców, a gdy zasnę otulaj mnie ciepłem myśli, ale proszę nie rób ze mnie małej dziewczynki wiesz, że tego nie cierpię.
|
|
 |
|
powoli ten syf zmienia się w bajkę.
|
|
 |
|
Być może ten rodzaj miłości, w który wierzę, jest po prostu nieosiągalny
|
|
 |
|
Po prostu utwierdź mnie w przekonaniu, że dając mi swoją bluzę nie robiłeś tego z grzeczności. Że gdy dotykałeś moich dłoni nie był to przypadek, patrząc w moje oczy pragnąłeś zobaczyć w nich coś więcej, niż ich kolor, a pisząc ze mną po nocach nie chciałeś tylko pokazać mi jak długo potrafisz wytrzymać bez snu.
|
|
 |
|
przyzwyczaj się do tego, że w życiu nie jest lekko.
|
|
 |
|
słowa nie oddają tego, ile waży strata
|
|
 |
|
Kiedy tracisz nadzieję, nie dbasz o resztę
|
|
 |
|
Nie mów mi jak mam żyć, bo nie będziesz za mnie umierać.
|
|
|
|