 |
|
"Istnieją myśli, których kurwa nie zniesiesz, nie znajdziesz ratunku pod ostrzem żyletek, czasem to myśli ludzi, których kochasz jak Werter, bo co, gdy siostra powie Ci, że czeka aż zdechniesz..."
|
|
 |
|
"Zwyczajni niezwyczajni albo na odwrót w sumie, zwykłość też jest niezwykła, musisz zrozumieć..."
|
|
 |
|
"I wiem, że sens jest w tym, jak na mnie patrzysz, będę obok, jak świat z nas zadrwi..."
|
|
 |
|
Nigdy - nigdy nie lubiłem tego słowa, trzeba wiedzieć jak użyć, żeby nigdy nie żałować. Zawsze - jeszcze gorzej, zawsze się bałem, to czas plus obietnice, zawsze z nimi przegrywałem..."
|
|
 |
|
"Wiem, że dzisiaj ze mną jesteś i doceniam wszystko, lecz mam powód żeby myśleć, że nie będziesz jutro. Jak się człowiek raz zawiedzie to żyje pod presją - zresztą sama powiedz, będziesz ze mną?"
|
|
 |
|
kurwa, jestem proszkiem nasennym, daję ci te klika godzin, bo odszedł ktoś bliski, musisz się z tym pogodzić
|
|
 |
|
bo tylko Ty potrafiłeś tak dogrzać moje dłonie.
|
|
 |
|
Gdyby istniałą opcja wymazania wspomnień ze mną, skorzystałbyś?
|
|
 |
|
wiem,że bez Ciebie jestem życiowym kaleką
|
|
 |
|
nazajutrz mróz pustego łóżka, cisza wokół
i wódka która nadal parzy w usta.
|
|
 |
|
dostarczam Ci wszystko dożylnie niewinnie dożylnie ten Twój cały ukochany syf przez zardzewiałą igłę
|
|
 |
|
znów szlug, znów wdech, proszę, nie kochaj mnie bo zabijam Cię
|
|
|
|