 |
|
Odpuszczanie jest łatwą częścią.
Bolesne jest ruszanie naprzód.
Więc czasami walczymy,
staramy się,
żeby było tak samo.
Rzeczy nie mogą pozostać niezmienne.
W pewnym momencie musisz odpuścić.
Ruszyć naprzód.
Ponieważ,
nieważne jak bolesne to jest,
to jedyny sposób,
by dorosnąć.
|
|
 |
|
To,
co minęło,
powraca.
Wchodzi jak czuła igła w serce.
Wystarczy szczegół.
Dźwięk,
zapach,
obraz,
chwila.
Dostrzegasz coś kątem oka i
minione powraca z niespodziewaną siłą.
|
|
 |
|
"Nie wiem, / czy chcę, / żeby [blizny] zbladły. / (...) nie chcę zapomnieć, / jak się wtedy czułem, / choć bolało. / Jeśli zapomnę o bólu, / mogę zapomnieć też, / że samobójstwo to w ogóle debilny pomysł."
|
|
 |
|
... a może to tylko mnie się tak zdawało,
że coś sobie wyjaśniliśmy między słowami ?
|
|
 |
|
"I pomyślałem, że to jest magia. Kochać kogoś."
|
|
 |
|
Naucz mnie, jak żyć tam, gdzie Ciebie nie ma. Naucz mnie, jak nie budzić się z krzykiem, gdy jesteś nie dla mnie...
|
|
 |
|
"Chciałem się pozbierać, ale rozsypywałem się w takich miejscach, do których nie chcę wracać."
|
|
 |
|
"Boję się, mamo, / że upadnę / i nie będzie nikogo, / kto by mnie złapał; / że będę lecieć / przeraźliwie długo / niżej niż na / dół / Boję się, mamo, / że zabłądzę / na prostej drodze / (...) / że się pomylę / zresztą / nie pierwszy / raz..."
|
|
 |
|
Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakowych spojrzeń w oczy..
|
|
 |
|
Tak właśnie robią młodzi ludzie. Ciągle na coś czekają. Wydaje im sie, że życie jeszcze się nie zaczęło. Że zacznie się za tydzień, za miesiąc, ale jeszcze nie teraz. A potem nagle człowiek robi się za stary i wtedy zadaje się sobie pytanie, czym było całe to czekanie. Ale wtedy jest już za późno.
|
|
 |
|
"Im więcej czasu upływa, tym bardziej jestem zakochana.
A myślałam, że mocniej już nie można."
|
|
 |
|
Niegdyś ktoś określił mnie mianem kobieta-kwiat. To było sedno mojej tajemnicy, bo często usychałam, sypałam się od środka, płatek po płatku. Nikt nie chciał się mną zaopiekować, przygarnąć, pozwolić rozwinąć mi skrzydła. Mała retrospekcja - pojawiasz się Ty. Wszystko nagle się zmienia. Podajesz mi rękę i dajesz możliwość nowego startu. Odkrywasz przede mną nowe horyzonty, dzielisz się szczęściem, uczysz nowych emocji. Przez Ciebie złamałam wszystkie swoje zasady. Zbliżyłam się zbyt blisko, by móc wyprzeć się potrzeby bycia przy Tobie. Nawet nie chciało mi się walczyć z samą sobą, by stłumić swoje uczucia. Stąpałam po niebie, aż do momentu, gdy zrozumiałam, że jestem w stanie poświęcić wszystko, by nie musieć wracać do punktu wyjścia.
|
|
|
|