 |
|
- Obiecaj, że zaprosisz mnie w przyszłości na swój ślub . :) - Ślub bez panny młodej przecież się nie odbędzie :D
|
|
 |
|
mam ochotę przytulić się do Ciebie jak małe dziecko i udawać, że po prostu się przykleiłam. ♥
|
|
 |
|
bo czasami gdy jest mi zimno wolę wejść pod kocyk niż założyć skarpetki../
|
|
 |
|
Przeszłość to przeszłość, nie ma co zawracać sobie nią głowy. Dość problemów dostarcza teraźniejszość.
|
|
 |
|
Zamknęłam oczy i poczułam drżenie serca. Było silniejsze niż smutek i samotność, niczym wzburzone fale wstrząsało całym moim ciałem. Oparłszy się łokciami o tył ławki, usiłowałam przezwyciężyć drżenie. Nikt nie przyszedł mi z pomocą. Nikt nie mógł mnie uratować. Tak samo jak ja nie mogłabym tego zrobić dla innych. Chciałam rozpłakać się na głos, ale nie mogłam. Byłam na to zbyt dumna. Poza tym jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy. Kiedy byłam młodsza, próbowałam wyrazić taki smutek słowami. Ale pomimo starań, nie potrafiłam tego zrobić. Zaniechałam prób, zamknęłam słowa w sobie. Naprawdę głębokiego smutku nie da się wyrazić nawet łzami.
|
|
 |
|
trudno jest zapomnieć o kimś , kto dał Ci tyle do zapamiętania .
|
|
 |
|
nie ogarniam chłopaków, którzy są z dziewczyną bo myślą, że się zakochają. a później mówią, że to nie ma sensu. nie rozumieją, że my też mamy uczucia. || edzik12
|
|
 |
|
mówiłam Ci , jak bardzo Cię kocham , ile dla mnie znaczysz , że nie potrafię bez Ciebie życ tak naprawdę. a w między czasie łzy spływały po moich policzkach , nie pytaj czy ze szczęścia czy bólu , bo sama nie wiem. / embrassemoi.
|
|
 |
|
przepraszam ale wolę zapamiętać starego Ciebie.
|
|
 |
|
nie radzę sobie kurwa, zadowolony? / 19.
|
|
 |
|
-Jeśli teraz wyjdziesz to..to możesz już nigdy więcej nie wracać!-krzyknęła i natychmiast pożałowała swych słów widząc jak On opuszcza mieszkanie..Szybko podbiegła do drzwi i przekręciła klucz w zamku.Po czym rzuciła się na łóżku i zaczęła szlochać.Żałowała słów,które wypowiedziałą,żałowała czynów,których sie dopuściła i żałowała tego,że go pokochała.Mówił,że skrzywdzi,mówił,ze oszuka,mówił,że zdradzi.Mówił,ale jednak dała mu szansę,której nie wykorzystał.Kochał ją,ale i inne kobiety.Przypadkowe kobiety.Płakała.Jednak zasnęła z braku sił.Myśląc,że to sen obudziła sie następnego dnia w pustym,samotnym mieszkaniu.-To nie był sen-mówił rozum._może jeszcze wróci-odpowiedziało serce. || pozorna
|
|
 |
|
bo dziś króluje melanż nie szara zwyczajność ♥
|
|
|
|