 |
|
Dobra, zaraz znowu pójdę do Ciebie, zrobię sobie kawę, rozpalę Ci w piecu, posprzątam. Później wyjdę zapalić zaglądając jak zwykle do skrzynki na listy. To są tylko czynności w które uciekam, bo znowu pewnie bedziesz mi mówić, że nie jest dobrze. Wstaniesz z łóżka do toalety i znowu się rozpłaczesz, bo nogi będą odmawiały posłuszeństwa plącząc się tym samym. Będziesz się uśmiechać i żartować, a w Twoim oku pojawi się łza bólu. Kurwa, z dziadkiem było tak samo nim odszedł, więc czy to są ostatnie Twoje dni, tygodnie? Boję się, że zrobisz mi taki "numer" jak On, że Twoje oczy się zamkną, byś już nigdy ich nie otworzyła.../ASs
|
|
 |
|
I kiedy miałam już wszystko poukładane, kiedy łzy płynęły, ale już nie paliły, kiedy nie byłeś pierwszą myślą przed pójściem spać i po przebudzeniu. Kiedy dalej Cię kochając zaczęłam żyć. Ktoś mi znowu "przypierdolił" w łeb sprowadzając tym samym na ziemie: "minęło tak dużo czasu od września, pisałaś, prosiłaś, wręcz nawet błagałaś. Kazał Ci się odezwać jak dorośniesz i zrozumiesz. Zrobiłaś to, więc się odezwij do Niego ze słowami - miałam napisać jak się zmienie, więc pisze-" I co teraz mam zrobić? W dodatku jeszcze te Twoje pierdolone urodziny. To jest jakiś kabaret chyba ;/ASs
|
|
 |
|
"Moja przeszłość ma wpływ na moją teraźniejszość,
dzisiejsze błędy wyjdą jutro, taka kolejność
po upadku wstać i odzyskać w ruchach pewność -
spokojnie patrzeć w przód, z uśmiechnięta gębą "
|
|
 |
|
Asiu popracujemy od dziś nad twoim uśmiechem:) Z dniem dzisiejszym tzn. 25.01.15 uroczyście oświadczam że będę się starał zawsze poprawiać Ci humor i wszyscy obserwujący są tego świadkiem.Jako Twój trener personalny i kurwa przyjaciel od spraw kurwa beznadziejnych z poważaniem Ja czyli Ja imie i nazwisko nie ma tutaj kurwa mać znaczenia a leszczykom chuj do tego bziiiiiiiiąąąąąął!:D:****
|
|
 |
|
"Prawie 23 lata temu dostałam nową grę. Nazywała się 'Życie'. Grałam w nią codziennie. 24 na dobę. Aż pewnego razu doszłam do nowego poziomu o nazwie ‘miłość’. Nie dałam rady. Wyskoczył napis ‘Game Over’."/ASs
|
|
 |
|
"I potem - może przede wszystkim potem - będę cię kochał i kiedyś dojdzie między nami do prawdziwych, wyczerpujących wyjaśnień - i wtedy już jakoś dopasujemy się do siebie, zetkniemy właściwymi krawędziami, rozwiążemy łamigłówkę: przeprowadzić z takiego to do takiego to punktu... tak, żeby ani razu... albo - nie odrywając ołówka... albo jeszcze jakoś inaczej... połączymy, przeprowadzimy i powstanie ze mnie i z ciebie ten jedyny w swoim rodzaju nasz wzór, do którego tak tęsknię."
Vladimir Nabokov, Zaproszenie na egzekucję
|
|
 |
|
Kiedy byłam małą dziewczynką zapytałam babcię czy da się zapomnieć o człowieku, którego się kochało. Odpowiedziała mi wtedy, że nie. Można przestać zwracać uwagę na Jego słowa, można przestać myśleć o tej osobie, można związać się z kimś innym, albo najzwyczajniej w świecie przestać kochać. Ale nigdy się nie zapomni, że gdy będziemy robić to na siłę, to wspomnienie będzie silniejsze, a ból mocniejszy. Czas, tylko tyle, a ból sam zniknie, nauczymy się z tym żyć, ale gdzieś tam nieświadomie będziemy do Niej wracać. Takie banalne czynności jak przywożenie żurku, czy mycie wspólnie samochodu, dla jednym to nic, a dla innych wspaniałe wspomnienia. Teraz już nie bolą, ale nigdy się nie zapomni./ASs
|
|
 |
|
I niech mi ktoś powie, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje. Znamy się krótko, bo krótko, ale jako jedyny wiesz o mnie całkowicie kurwa wszystko i nie oceniasz. Jesteś kurwa i chcesz być. Twój poziom popierdolenia jest wprost proporcjonalny do mojego, Twoje wiadomości poprawiają mi humor jak żadne inne. Wiesz? Też nieraz cieszę mordę do telefonu, jak Ty wczoraj ;p Na bank to przeczytasz, skoro w dwie noce przeczytałeś wszystkie moje wpisy. Więc powiem krótko tak na koniec. Dziękuje "zjebie", że jesteś i mam nadzieje, że będziesz już zawsze - "Twoja: Walentajn :D/ASs
|
|
 |
|
"Jeżeli miłość twoja nie ma żadnych szans, powinieneś zamilknąć... Bo nie należy mieszać miłości z niewolnictwem serca. Miłość, która prosi, jest piękna, ale ta, która błaga, jest uczuciem lokajskim." -Antoine de Saint-Exupéry
|
|
 |
|
Prawie dwa lata temu płakałam, tęskniłam, krzyczałam i pierdoliłam dokładnie to samo co teraz, że więcej nie pokocham, że nie chcę żyć ble,ble,ble. Gówno prawda, spotkałam w końcu Ciebie i na nowo byłam szczęśliwa póki to nie jebło jak bańka mydlana. Ale teraz dopiero wiem, że mimo wszystko i tak będę szczęśliwa mimo, że ciężko mi w to teraz uwierzyć, ale poznam kogoś, pokocham i ktoś da mi tyle szczęścia ile Ty nie byłeś w stanie. Byłam z Tobą w chuj szczęśliwa, ale widocznie z kimś innym będę bardziej. To Bóg wybiera przy kim mamy się zestarzeć tak naprawdę, stawia nam odpowiednich ludzi, o odpowiedniej porze w jakimś celu. Ty widocznie byłeś po to bym dojrzała. I bum, Asia zaczyna nowe życie z nową wiarą, bez Ciebie. I wiesz co? Będę tak kurewsko szczęśliwa, że mi się do chuja aż uleje. Bez Ciebie. Amen./ASs
|
|
|
|