 |
|
proszę, uderz, mnie w twarz, gdy przy poznaniu, kolejnego faceta, powiem, że jest inny niż wszyscy.
|
|
 |
|
Co ty od niego chcesz? Żeby ci codziennie róże przynosił, nie spóźniał się, był punktualny, przyjeżdżał po ciebie, robił sto tysięcy niespodzianek, był miły, kochany, romantyczny, żeby cię zabierał na długie i romantyczne spacery, żeby nie zapominał o tobie, i żebyś zawsze przy nim czuła się kochana. Przecież to tylko facet. Da się ich kochać tacy, jacy już są, i to jest w nich takie słodkie, a tego swojego ideała wyrzuć na śmieci i zapomnij.
|
|
 |
|
To zabawne jak ignorujemy tych którzy nas pragną, jak pragniemy tych którzy nas ignorują, kochamy tych którzy nas krzywdza i krzywdzimy tych którzy nas kochają.
|
|
 |
|
Chciałabym mieć w głowie taki aparat, abym za każdym Twoim spojrzeniem mogła włączyć zdjęcie w którym mnie
zraniłeś.
|
|
 |
|
Właśnie teraz, kiedy wracasz staram sobie odnowić wspomnienia. Te najbardziej podłe i
bolące. Przypominam sobie każdy z momentów, kiedy pełen radości zadawałeś mi ból dumnie
patrząc na moje łzy. Wolę cierpieć wspominając niż po raz kolejny dostać się w łapy kretyna.
|
|
 |
|
Bo w dzisiejszych czasach wyznaniem miłości jest dotknięcie ciała pod bluzką.
|
|
 |
|
Są takie uczucia nie do opowiedzenia. Nie do opisania. Zawsze mówimy o miłości,
o jej skutkach ubocznych, oczuciach podczas jej przeżywania. O tym jak wariuje nasze
ciało, nasze nieogarnięte myśli. Jednak żeby zrozumieć, że każde z tych słów jest
prawdą, trzeba przeżyć miłość na własnej skórze.
|
|
 |
|
A ja znów przez kilka ostatnich nocy nie mogłam zasnąć, bo popatrzyłeś się na mnie o ułamek sekundy dłużej niż
powinieneś.
|
|
 |
|
Telefon wibruje. Ze zdenerwowaniem spojrzałam na wyświetlacz. Otworzyłam wiadomość o treści ' ;*'. I tak oto
głupi buziak może wprowadzić w stan euforii.
|
|
 |
|
-Jesteś brzydki!
- A Ty pijana!
- Ale ja wytrzeźwieje.
|
|
 |
|
Schodziłam po schodach. On podbiegł do mnie i bez słowa przyglądał się mojej twarzy. Miał ten wspaniały usmiech,
który wręcz ubóstwiałam. Przez całą przerwe chodził za mną krok w krok, a ja nic nie zrobiłam. Byłam zbyt dumna na
jakikolwiek krok. Serce szalało, nie czułam nóg, właściwie nic nie czułam. Bałam się jedynie, że wyczyta z mojej twarzy
jak bardzo jest dla mnie ważny. Koniec przerwy, przepuściłam kolejną szanse na kontakt z nim.
|
|
 |
|
Tak owszem, zapomniałam o nim i nie kocham go. Nie moja wina że moje serce nie przyjęło tego do wiadomości.
|
|
|
|