głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika victimm

♥ :C teksty paktoofoonika dodał komentarz: ♥ :C do wpisu 18 lipca 2012
♥ teksty paktoofoonika dodał komentarz: do wpisu 18 lipca 2012
nawet to że jestem tą trzecią mnie już tak nie przytłacza  bo zaczynam od nowa poznawać kogoś z kim kiedyś sie przyjaźniłam i odpowiada mi to  nawet jeśli strace te dwie wcześniejsze osoby  to trudno. nie będę już nigdy sama walczyć o przyjaźń =

zawascynowana dodano: 17 lipca 2012

nawet to że jestem tą trzecią mnie już tak nie przytłacza, bo zaczynam od nowa poznawać kogoś z kim kiedyś sie przyjaźniłam i odpowiada mi to, nawet jeśli strace te dwie wcześniejsze osoby, to trudno. nie będę już nigdy sama walczyć o przyjaźń =)

trudno było przyjść i usłyszeć  że dla Ciebie tak po prostu umarłam..

paktoofoonika dodano: 17 lipca 2012

trudno było przyjść i usłyszeć, że dla Ciebie tak po prostu umarłam..

jestem taka bezmyślna i taka zakochana...

koooksi dodano: 16 lipca 2012

jestem taka bezmyślna i taka zakochana...

Mówi się    że słodki zapach ma często gorzki smak. Zakazany owoc przestał być zakazanym owocem i  miałam tylko nadzieje   że twój  smak pozostanie nadal słodki. Jak  wino w naszych kieliszkach. znalazłam odciski twoich palców na brzegu jednego z nich. Zostawiłeś je na całym moim sercu i nie czuję już nic   prócz gorzkiej samotności   która zgniata mi serce jak kartkę papieru   bo nie czuje już twojej obecności przy mnie

koooksi dodano: 16 lipca 2012

Mówi się , że słodki zapach ma często gorzki smak. Zakazany owoc przestał być zakazanym owocem i miałam tylko nadzieje , że twój smak pozostanie nadal słodki. Jak wino w naszych kieliszkach. znalazłam odciski twoich palców na brzegu jednego z nich. Zostawiłeś je na całym moim sercu i nie czuję już nic , prócz gorzkiej samotności , która zgniata mi serce jak kartkę papieru , bo nie czuje już twojej obecności przy mnie

Z twojej ulubionej książki wypadają kartki z serduszkami i wierszykami   o tym jak bardzo cię kocham i jak cię potrzebuje. Tak bardzo brakuje mi ciebie. Czasami myślę   że to wszystko co mi po tobie zostało zapewnia mi bezpieczeństwo. Obejmuję najczulej na świecie te drobiazgi. To substytut ciebie. Te sto dwadzieścia stron książki łączy mnie z tobą najgoręcej. Jakbyś stał tuż obok. Ja wciąż jestem. Najgłębiej. Sercem i duszą. musisz to wiedzieć.

koooksi dodano: 16 lipca 2012

Z twojej ulubionej książki wypadają kartki z serduszkami i wierszykami , o tym jak bardzo cię kocham i jak cię potrzebuje. Tak bardzo brakuje mi ciebie. Czasami myślę , że to wszystko co mi po tobie zostało zapewnia mi bezpieczeństwo. Obejmuję najczulej na świecie te drobiazgi. To substytut ciebie. Te sto dwadzieścia stron książki łączy mnie z tobą najgoręcej. Jakbyś stał tuż obok. Ja wciąż jestem. Najgłębiej. Sercem i duszą. musisz to wiedzieć.

powiedziałam z nerwów  żeby spierdalał i że nie będzie mną rządził.  jesteś tego pewna?    zapytał i zaczął mnie łaskotać. nawet w takiej sytuacji  kiedy byłam na niego na maxa zła potrafił sprawić  że na mojej twarzy pojawi się szczery uśmiech. kiedy już leżałam na łóżku  a on na ciasnym fotelu i kiedy zasypiał chciałam uciec  wrócić na domówkę. mimo  że zasypiał  w jakiś sposób mnie usłyszał.. a przecież szłam na palcach.  nigdzie nie pójdziesz  zostajesz ze mną . i przewrócił mnie na siebie. i zasnęłam na nim  spaliśmy razem na tym ciasnym  śmierdzącym fotelu. a mimo wszystko było bardzo romantycznie. i pomyślałam sobie   żadna domówka  żaden alkohol mi Ciebie nie zastąpi.. Ty jesteś po prostu wyjątkowy  kocham Cię . nie mówiłam tego na głos  po prostu tak sobie myślałam. a on odrzekł   wiem . niesamowite..   cz. 2   paktoofoonika

paktoofoonika dodano: 15 lipca 2012

powiedziałam z nerwów, żeby spierdalał i że nie będzie mną rządził. "jesteś tego pewna?" - zapytał i zaczął mnie łaskotać. nawet w takiej sytuacji, kiedy byłam na niego na maxa zła potrafił sprawić, że na mojej twarzy pojawi się szczery uśmiech. kiedy już leżałam na łóżku, a on na ciasnym fotelu i kiedy zasypiał chciałam uciec, wrócić na domówkę. mimo, że zasypiał, w jakiś sposób mnie usłyszał.. a przecież szłam na palcach. "nigdzie nie pójdziesz, zostajesz ze mną". i przewrócił mnie na siebie. i zasnęłam na nim, spaliśmy razem na tym ciasnym, śmierdzącym fotelu. a mimo wszystko było bardzo romantycznie. i pomyślałam sobie- "żadna domówka, żaden alkohol mi Ciebie nie zastąpi.. Ty jesteś po prostu wyjątkowy, kocham Cię". nie mówiłam tego na głos, po prostu tak sobie myślałam. a on odrzekł- "wiem". niesamowite.. / cz. 2 / paktoofoonika

po naszym rozstaniu nie byłam w stanie wysiedzieć w moim durnym pokoju i po prostu płakać. nie mogłam w ten sposób funkcjonować. są wakacje  więc przyjaciółka wyciągnęła mnie na jakąś nieskromną domówkę. nie powiem  trochę przesadziłam  ale kto by na moim miejscu tak nie postąpił? siedząc z piwem na kanapie obok jakiejś pary  która się liże przypominałam sobie chwile z nim. jaka byłam wtedy zajebiście szczęśliwa. że ta chwila  że siedzę wolna i z drugiej strony nawalona nie dorasta do pięt tym chwilom  kiedy byłam z nim. brałam następnego łyka kiedy nagle przed moimi oczyma stanął on. wziął mnie za rękę i powiedział  że mimo wszystko nie da mi się niszczyć. nie odwiózł mnie do domu  bo wiedział  że miałabym przejebane u moich rodziców. zawiózł mnie do siebie i kazał przenocować. oczywiście zaprzeczałam  ale nie mogłam się oprzeć tym jego słodkim niebieskim oczom. więc położyłam się na fotelu w jego pokoju. on powiedział  idź na łóżko  ja pójdę na fotel .   cz. 1   paktooofoonika

paktoofoonika dodano: 15 lipca 2012

po naszym rozstaniu nie byłam w stanie wysiedzieć w moim durnym pokoju i po prostu płakać. nie mogłam w ten sposób funkcjonować. są wakacje, więc przyjaciółka wyciągnęła mnie na jakąś nieskromną domówkę. nie powiem- trochę przesadziłam, ale kto by na moim miejscu tak nie postąpił? siedząc z piwem na kanapie obok jakiejś pary, która się liże przypominałam sobie chwile z nim. jaka byłam wtedy zajebiście szczęśliwa. że ta chwila, że siedzę wolna i z drugiej strony nawalona nie dorasta do pięt tym chwilom, kiedy byłam z nim. brałam następnego łyka kiedy nagle przed moimi oczyma stanął on. wziął mnie za rękę i powiedział, że mimo wszystko nie da mi się niszczyć. nie odwiózł mnie do domu, bo wiedział, że miałabym przejebane u moich rodziców. zawiózł mnie do siebie i kazał przenocować. oczywiście zaprzeczałam, ale nie mogłam się oprzeć tym jego słodkim niebieskim oczom. więc położyłam się na fotelu w jego pokoju. on powiedział "idź na łóżko, ja pójdę na fotel". / cz. 1 / paktooofoonika

położył się koło mnie i mnie mocno  z całych sił przytulił.  zaśnij   słodko wyszeptał i dał mi buziaka.   cz. 2   paktoofoonika

paktoofoonika dodano: 15 lipca 2012

położył się koło mnie i mnie mocno, z całych sił przytulił. "zaśnij"- słodko wyszeptał i dał mi buziaka. / cz. 2 / paktoofoonika

była wtedy przeraźliwie zimna noc  wybiegłam z domu w samej koszuli i z płaczem pobiegłam w stronę jego domu. biegnąc potknęłam się o jakieś coś i się przewróciłam. moja noga krwawiła  a koszula się totalnie rozjebała. kiedy byłam już blisko zaczął padać deszcz. krople łez i krople deszczu idealnie pasowały do mojej twarzy  podkreślały mój dziewczęcy urok. stanęłam przy jego drzwiach  nawet nie musiałam pukać  on już tam był. wziął mnie na ręce  na nogę założył opatrunek  przebrał w ciepłą piżamę i położył na łóżku. po chwili podał mi gorącą herbatę i delikatnie się uśmiechnął.  dziękuję Ci  że jesteś taki opiekuńczy w stosunku do mnie   powiedziałam.  a czy kiedyś nie byłem?    zapytał śmiejąc się. w sumie co mogłam odpowiedzieć? zawsze się o mnie troszczył bardziej niż nawet moi rodzice.  zawsze.. byłeś  no właśnie. czemu byłeś? czemu to wszystko tak po prostu odeszło?    wykrzyczałam z płaczem. a on? on nie odpowiedział nic.   cz. 1   paktooofoonika

paktoofoonika dodano: 15 lipca 2012

była wtedy przeraźliwie zimna noc, wybiegłam z domu w samej koszuli i z płaczem pobiegłam w stronę jego domu. biegnąc potknęłam się o jakieś coś i się przewróciłam. moja noga krwawiła, a koszula się totalnie rozjebała. kiedy byłam już blisko zaczął padać deszcz. krople łez i krople deszczu idealnie pasowały do mojej twarzy, podkreślały mój dziewczęcy urok. stanęłam przy jego drzwiach, nawet nie musiałam pukać, on już tam był. wziął mnie na ręce, na nogę założył opatrunek, przebrał w ciepłą piżamę i położył na łóżku. po chwili podał mi gorącą herbatę i delikatnie się uśmiechnął. "dziękuję Ci, że jesteś taki opiekuńczy w stosunku do mnie"- powiedziałam. "a czy kiedyś nie byłem?" - zapytał śmiejąc się. w sumie co mogłam odpowiedzieć? zawsze się o mnie troszczył bardziej niż nawet moi rodzice. "zawsze.. byłeś, no właśnie. czemu byłeś? czemu to wszystko tak po prostu odeszło?" - wykrzyczałam z płaczem. a on? on nie odpowiedział nic. / cz. 1 / paktooofoonika

zawieszam. bye  mośki.

neast dodano: 15 lipca 2012

zawieszam. bye, mośki. ;*

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć