 |
|
Teraz zakładam kaptur, idę z ziomkami pić
Nie chcę odkryć przed śmiercią, że nie umiałem żyć
|
|
 |
|
Jestem kawał skurwiela, co ma dobre maniery
Nie masz już wątpliwości, wiesz, że nawija Chada
Tak jak każdy z nas ma się z czego tu wyspowiadać
|
|
 |
|
Wiem, że błądzę jak każdy, jestem kurwa Syzyfem
Zamiast wiary wybieram nieraz chłodną logikę
Potrafię Cię obrazić i powiedzieć: Idź wpizdu
|
|
 |
|
Ale w sumie w tym wszystkim pozostaję szczęśliwy
Boże nie dbam o siebie, piję kolejną kawę
|
|
 |
|
Jestem tylko człowiekiem, nie chcę już świata zmieniać
Ciężko wytrwać mi czasem w swoich postanowieniach
|
|
 |
|
Często proszę Cię Boże, o to byś mi doradzał
Jeszcze częściej, to chyba się od Ciebie odgradzam
|
|
 |
|
Skłócony z życiem, nie ma tu, co kryć
Dowodem tego blizny, które noszę aż po dziś
Mówię za siebie, nie słucham własnych lęków
Choć czasem czuję się jakbym szedł przez życie po ciemku
|
|
 |
|
Wciąż idę tędy, pierdolę wasze względy
Przykro mi, lecz jestem z tych, którzy popełniają błędy
|
|
 |
|
Na początku było nie źle, później sam już nie wiem
|
|
 |
|
Dzisiaaj bawimy się na Reggae Festiwaluu . ; 3
|
|
 |
|
puszczamy z dymem całą naszą pierdoloną przeszłość .
|
|
 |
|
Jeśli ktoś jest dla Ciebie ważny , to na zawsze taki pozostanie . Nieważne ile bólu Ci przynosi . | dzyndzel
|
|
|
|