 |
|
Nigdy nie będzie tak jak kiedyś, racja. - te tris
|
|
 |
|
kochać, to nie znaczy zawsze to samo..
|
|
 |
|
Zbliżam się do Domu Dziecka od bramy przechodzą mnie dziwne dreszcze, Pojedyncze pary dzieci biegają po podwórku bawiąc się w coś na mój widok stają w miejscu i obserwują co robię - nie mają tam zbyt częstych gości. Są samotne, zostawione na pastwę losu. Otwieram drzwi za którymi ukazuje mi się długi korytarz, w którym są same okna - w jednych widzę ją siedzącą na parapecie z lalką w dłoniach. W jej oczach widzę tęsknotę i nadzieję w lepsze jutro. Przykucam przy niej, a Ona rzuca mi się w ramiona. Po jej policzkach spływają łzy. - Tatuś jest z Tobą? Kiedy Tatuś przyjedzie? - zadaje mi kilkadziesiąt pytań, na które nie potrafię odpowiedzieć. / conscientiam
|
|
 |
|
Będę przyglądał się spokojnie jak odchodzisz. Powiem - proszę, zostań. - dopiero jak znikniesz za zakrętem byś nie mogła tego usłyszeć. Robię to dla Ciebie, kotku. Znikam z Twojego życia byś mogła być szczęśliwa w końcu przecież to ja Cie zawsze raniłem najmocniej mimo, że tego nigdy nie chciałem. Poddałem się mimo, że przysięgałem, że zawalczę o nas do ostatniej minuty naszego życia. Do Twoich oczu napływają łzy, a ja odpalam kolejnego szluga unikając Twojego wzroku. Kiedyś pewnie wrócę i poproszę o szansę wiedząc, że będzie już za późno.. ale wrócę, bo moje serce bez Ciebie długo nie da rady bić. | conscientiam
|
|
 |
|
Mamy marzenia, którym tylko śmierć może położyć kres..
|
|
 |
|
Aż w końcu przychodzi taki moment, kiedy czujesz, że to, w co brniesz tak długo, traci swój sens. Zamierzasz odpuścić, wycofać się, tak po prostu usunąć się w cień, ale nie możesz. Nie możesz zakończyć tego, co przez pewien okres w życiu dawało Ci szczęście na każdym kroku, czegoś z czym wiąże się tak wiele wspomnień i marzeń.
|
|
 |
|
przy Tobie mam powody do uśmiechu na co dzień.
|
|
 |
|
Im więcej ludzi Cie lubi, tym więcej ludzi Cię nie lubić zaczyna.
|
|
 |
|
Mówili, że mam w dupie dziś gdzie oddam serce
I oddaje byle gdzie a później znów mam pretensje./ Bonson
|
|
 |
|
Traktowałem cię jak kumpla ty byłeś zwykłą szmatą,
choć mijają dni i lata wiedz, że zapłacisz za to. / DDK RPK - list do wroga
|
|
 |
|
Pozostał nam już tylko niesmak, po tych kłamstwach ukrytych w dyskretych miejscach.
|
|
 |
|
Dla uczciwych tutaj droga jest gorzka i ciężka,
lecz gdy osiągniesz coś z trudem duma jest słodsza niż zemsta..
|
|
|
|