 |
|
Uznaję, że o Tobie zapomniałam, że nie jesteś wart miejsca w mojej głowie, a co dopiero w sercu. Jestem pewna, że już zupełnie nic do Ciebie nie czuję, no może oprócz żalu. Obiecuje sobie, że już nigdy więcej. Jesteś mi obojętny... Tak właśnie jest, dopóki nie zobaczę Cię przypadkiem w kolejce w sklepie, w drodze do domu, w autobusie, w snach..
|
|
 |
|
Prześladuje mnie wszystko związane z nim. W telewizji zawsze gdzieś pojawia się jego imię, data urodzin, niekiedy nazwisko. Mimo, ze skończył szkołę, dużo się w niej o nim mówi. Na tablicy z najciekawszymi zdjęciami wspomnień naszej szkoły, widnieje jedno z nim. W głowie mam jego obraz, zapisany w niej na wieki. Inni przypominają mi o jego istnieniu i mojej miłości. A ja tak bardzo chciałam o nim zapomnieć. I nic dziwnego, że nie potrafię. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Marze o tym, żeby mu powiedzieć stanowcze nie, gdy będzie chciał wrócić. Problem w tym, że on wcale tego nie chce. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Minęłam go z pełną obojętności miną. Chwycił moją rękę. Czułam jego ciepło, za którym kiedyś tak tęskniłam. Dotknął moich policzków. ' Spróbujmy jeszcze raz' - wyszeptał. Popatrzyłam na niego nic nie mówiąc. Byłam zaskoczona jego słowami, ale wiedziałam, że kiedyś je usłyszę. 'Nie karz mi przepraszać, wiesz, jak trudno jest mi przyznać się do błędu. Przecież każdy zasługuje na drugą szanse.' - Masz rację. Ale Ty miałeś swoją szansę. Pierwszą, drugą. Trzecia będzie tylko oznaką, mojej naiwności. A ja nie jestem naiwna. Oddaliłam się. Spojrzałam na niego czule. Chciałam, by mnie taką zapamiętał, z miłym wyrazem twarzy. Nie zamierzałam go więcej spotkać. Chciałam tylko, by kojarzyły mu się ze mną dobre wspomnienia. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
- Obiecujesz mi, że mimo każdej mojej decyzji, mimo wszystkiego co się stanie i mimo przeciwności losu, zawsze będziesz przy mnie? -Obiecuję.. (...) No i gdzie teraz kurwa jesteś? Pytam się. Gdzie jesteś? Czemu nie ma Cię obok, kiedy najbardziej potrzebuję Twojej bliskości i ramienia, na którym opierałam twarz z rozmazanym makijażem? Tak silnie wierzyłam, że tym razem się uda, że będę mogła każdego dnia zadzwonić i powiedzieć 'Dziś o 18 wypłakuje się w Twoją koszulkę'. Teraz wiem, że te słowa nigdy nie padną z moich ust. Byłam tak ślepa.. i pewna, że jesteś szczery, tymczasem, kłamałeś mi w żywe oczy, mając już w głowie plan ucieczki. Ucieczki ode mnie.
|
|
 |
|
Czasem ludzie potrzebują najbardziej pomocy, kiedy wcale o to nie proszą.
|
|
 |
|
Poprosiłam go o korepetycje z matmy, z której ostatnio niczego nie rozumiałam. Po pierwszej lekcji u niego już wszystko ogarnęłam, ale nie powiedziałam mu o tym. To był pretekst do kolejnych spotkań. Oczywiście zaproponowałam zapłatę, odmówił. Twierdził, że to dla niego żaden problem. Pewnego, setnego widzenia, odważyłam się zrobić krok. Spytałam : -Może zostaniesz na kolacji? Mama zostawiła tego tyle, a ja przecież tyle nie zjem, zmarnuje się. -No dobrze, czemu nie.. - został. Zjedliśmy kolację. Było naprawdę miło. Na następnym spotkaniu spytałam, czy zostanie na obiedzie- został. Na kolejnym, czy zostanie na zawsze, jest tu.
|
|
 |
|
Widziałam go. Tak, doznałam szoku, ale szybko się ogarnęłam powtarzając sobie na okrągło, że przecież jest dla mnie nikim. Przeszłam obojętnie. Nie, nie pokazałam mu środkowego palca, nie oplułam mu twarzy, nie nadepnęłam na stopę, nie uderzyłam o nic jego twarzą ani nie zepchnęłam go ze schodów. Przecież nie warto. Lecz gdy zniknął mi z oczu i wyszedł, poczułam pustkę. I miałam nadzieję, że gdy zobaczył mnie po tak długim czasie, uświadomił sobie, że źle postąpił krzywdząc mnie. Nic się nie zmienił - nadal nie ma uczuć. / xfucktycznie .
|
|
|
|