 |
|
Nie wiem czemu, ale wróciło do mnie to uczucie, które towarzyszyło mi tamtego wieczoru. Mimo, że obowiązki nie pozwoliły mi na beztroską zabawę, to były jedne, z najpiękniejszych chwil w moim życiu. Myśl o ponownym wydarzeniu mobilizuje mnie niesamowicie. Ale tu nie chodzi o impreze, tu chodzi o ludzi, z którymi mogłam ją przeżyć. To dzięki nim ten wieczór był pełen szaleństwa i czynów, których sama nigdy bym nie wykonała. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Uleciała ze mnie cała chęć życia, optymizm zastąpił pesymizm. Już nie przytulam kota do swojego serca powtarzając mu, jak bardzo go kocham. Już nie dziękuję bliskim za to, że zawsze są gdy ich potrzebuje. Już nie walczę o przyjaźń, za którą kiedyś oddałabym tak wiele. Już nie śmieję się z głupot, nie daje się ponieść szaleństwu, przestałam szukać miłości, której brak odczuwałam na każdym kroku. Już nie poprawia mi się humor wraz z myślą, że już niedługo czeka mnie coś miłego. Najzwyczajniej wszystkie miłe i przyjemne chwile się skończyły. Radość z życia przemieniła się w żal i wieczne rozczarowanie. Szczęście odeszło, bezpowrotnie. Umarłam. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Najgorsza jest ta niepotrzebna nadzieja, która zaczyna się zbyt szybko pojawiać. Zazwyczaj zaraz potem przychodzi ogromne rozczarowanie, które z czasem staje się nie do zniesienia. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Czego boję się najbardziej? Tego, że się do niego przywiążę, stanę się zależna od jego słów, gestów. I tego, jak ciężko będzie mi pozbierać się po tym, gdy nie odpisze na dziesiątą wiadomość z rzędu, ani na następną i następną, tylko dlatego, że uwierzy w jakąś plotkę na mój temat. Boję się znów powierzyć komuś swoją duszę.
|
|
 |
|
Podobno ludzie na których zależy nam najbardziej, najszybciej odchodzą- wcale nie odszedłeś szybko. Stopniowo oddalałeś się, próbując przyzwyczaić mnie do tego, że Cię nie ma, nie udało Ci się. Nadal mi brakuje Twojej obecności.
|
|
 |
|
Szłam przez ciemny cmentarz, błyszczący od kolorowych zniczy. Mijał mnie, gdy poczułam, że ktoś bawi się moimi włosami. Odczułam rozczarowanie, gdy zamiast niego, zobaczyłam zwykłą zjawę. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Wystarczył jeden uśmiech wysokiego bruneta, by moje noce znów stały się bezsenne. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Czasami, mimo, że coś nas niszczy, nie potrafimy od tego odejść. Czasami, po prostu boimy się zmian. Czasami samych siebie. A czasami kochamy zbyt mocno, by uwierzyć, że miłość potrafi zabić. / net .
|
|
 |
|
Był jednym z tego grona facetów, którzy dają nadzieję na wieczne bycie razem, a przy najbliższej okazji ją odbierają, by za chwilę odejść i poszukać kolejnej naiwnej, jak ja.
|
|
 |
|
Cisza dopadała mnie każdego dnia, w którym go nie widziałam. Milczały moje usta, gdy ich nie całował. Milczało moje serce, bo nie musiało marnować sił na szybsze bicie, które towarzyszyło ujrzeniu Jego twarzy. Milczały moje pragnienia, bo wiedziałam, że nie będzie blisko. Ot, taka nie-miłość.
|
|
 |
|
Wcale nie chciałam, żebyś odeszła. Ja porostu nie umiem zapanować nad swoim zwyczajem doceniania czegoś zbyt późno. Najpierw o coś nie dbam, wmawiając sobie, że wcale tego nie potrzebuję. Dopiero później dociera do mnie, że bez tego moje życie już nie będzie takie samo, a już na pewno nie lepsze... Ty byłaś tym czymś.
|
|
|
|