 |
|
Jestem przekonana o tym, że wspaniałe chwile można przeżywać bez butelki w ręku czy papierosa w ustach. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
chyba chcę wyznań, ciepła, przedłużonych całusów, pogryzionych warg. chyba mam dość pustych wieczorów, przypadkowych wyznań i pocałunków. wystarczy mi już tej niezależności, bo chcę odpocząć. stracić kontrolę nad swoim życiem, przestać uważać, zapomnieć o odpowiedzialności. na trochę się zatracić - na tą zimę, może do wiosny, ewentualnie na rok, dwa, na zawsze. znów zatrudnić serce na pełen etat, dla Niego.
|
|
 |
|
Chciałabym wierzyć, że będzie tak jak kiedyś, że zawsze miejsce między Twoim lewym a prawym ramieniem będzie przeznaczone dla mnie, że każde Twoje słowo będzie do końca przemyślane tak, by mnie nie zraniło, że będziesz, zawsze, bezkonkurencyjnie i niezależnie od wszystkiego. Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała.. Ale to minęło. Teraz mogę jedynie łudzić się, że sen, w którym mnie kochasz jest rzeczywistością i oszukiwać swoją świadomość, wmawiać jej, że to nie prawda, że zwyczajnie Cię już nie ma. / bezimienni
|
|
 |
|
Nikt nie uwzględnia reklamacji na moje połamane serce. Czuję się oszukana. / bezimienni
|
|
 |
|
Mam dwoje oczu i uszu. Jestem posiadaczką dwóch rąk, dwóch nóg, dwóch pośladków i dwóch policzków oraz brwi. Oprócz tego mogę nazwać się właścicielką dwóch serc- mojego i Twojego, tak dla równowagi. / bezimienni
|
|
 |
|
Wyjechałam do miasta, odległego od mojej miejscowości o ok. 100 km. Nie było dla mnie obce, bywałam tam dość często. W pewnym momencie moim oczom ukazała się ogromna, świąteczna choinka, która bezsprzecznie była najpiękniejszą, jaką miałam okazję ujrzeć. Usiadłam na pobliskiej ławce i wspominając wszystkie przykre wydarzenia, które miały miejsce całkiem niedawno, poczułam łzy, gromadzące się w kącikach oczu. Po chwili moja twarz stała się wilgotna, a ciało niespokojnie drżało. W pewnym momencie usłyszałam czyjś oddech, który otulał moją szyję. Odwróciłam się, lecz nikogo nie zobaczyłam. 'Ciebie też niszczy życie?' usłyszałam nagle. Łzy ciekły już z mniejszą częstotliwością, aż w końcu zatrzymały się na policzkach. Mój towarzysz okazał się być bardzo wyrozumiałą osobą, której również doskwierała samotność. Kto by pomyślał, że w takim miejscu i niespodziewanym momencie znajdę osobę, która samą obecnością zlikwiduje moje wszystkie cierpienia. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Moje serce powinno nosić okulary- przecież jest zupełnie ślepe. / bezimienni
|
|
 |
|
Chciałabym, by podszedł, zamknął mnie w swoich ramionach chroniąc mnie przed całym zewnętrznym niebezpieczeństwem. Chciałabym, by jego oddech mógł musnąć moją szyję, a jego pocałunki obsypać moje ciało. Chciałabym, by jego serce roztopiło tą bryłę lodu, którą chowam pod klatką piersiową. Chciałabym, by był, tak po prostu. Bez żadnego określonego celu. Chciałabym by jego obecność była warunkiem mojego szczęścia. Tak bardzo chciałabym by wszystkie magiczne słowa wypowiedziane z jego ust nie miały w sobie ani odrobiny kłamstwa. Chciałabym, by w moim życiu główny wątek stanowił mężczyzna, nie chłopiec. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Chyba wykreowałam sobie w głowie niespełna rok temu zbyt idealny obraz Ciebie, któremu teraz nie potrafisz sprostać. Postawiłam Ci poprzeczkę zbyt wysoko, dlatego, jeśli jej nie podołasz, lepiej będzie, jeśli znajdziesz dziewczynę z mniejszymi wymaganiami, niż moje. Bo widzisz, ja potrzebuję starań, zainteresowania i kwiatów prosto z pola, a byle co mnie nie satysfakcjonuje, taka ze mnie zła kobieta. / bezimienni
|
|
 |
|
Czego chciałabym się nauczyć? Dystansu i cierpliwości. Do siebie i do innych. Opanowywania emocji, ukrywania łez w zakamarkach oka i odwagi do wyznawania tego, co czuję. Chciałabym też nauczyć się nie kochać i nie przywiązywać się, nie cierpieć. Jak widać, chęci są, plany są, zaangażowanie jest, tylko nauczyciela brak. / bezimienni
|
|
 |
|
Uśmiechałam się na myśl o nim, nie wiedząc, że za niedługi czas, jego imię usłyszane gdzieś na ulicy, będzie niszczyło mnie od środka. / bezimienni
|
|
|
|