 |
|
Jeśli ktoś twierdzi, że narkotyki czy alkohol, to najgorsze z możliwych uzależnień, to chyba nigdy nie był zakochany. / bezimienni
|
|
 |
|
Smutno cieszyć się w samotności. / Gotthold Ephraim Lessing .
|
|
 |
|
W zaślepionej miłości, w półmroku wypowiadanych słów, w pustce samotności, nawet nie spostrzegłam, że nie ma Cię już obok. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Chciałabym, żeby przyszły rok nie przyniósł ze sobą rozczarowania, zwłaszcza, że miniony był, czy raczej jest - do dupy. / bezimienni
|
|
 |
|
Nie musimy ze sobą gadać ale moglibyśmy sympatyczniej milczeć. / Łona i Webber
|
|
 |
|
Czuję, że nasza historia nie została jeszcze opowiedziana. Że to jeszcze nie koniec. Że wrócisz. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Żadna magia świąt, wykwintne wigilijne potrawy, wymarzone prezenty ani czas nie są w stanie wypełnić tej pustki, po stracie najbliższej osoby, a jej brak jest odczuwalny nawet w momencie zapomnienia. / xfuctycznie
|
|
 |
|
Wróciły wszystkie wspomnienia, chwile, uczucia. Miałam tą świadomość, że znikną tak szybko jak Ty, lecz dopiero wtedy, gdy całkowicie zniszczą moje jakże już ubogie wnętrze. / xfucktycznie
|
|
 |
|
Niepotrzebnie wysyłałeś mi ten list, zawierając w nim tekst, który zawsze był dla mnie najpiękniejszy. Skazałeś mnie na doszukiwanie w nim jakichkolwiek wyjaśnień. Słów, które ułatwiły by tą sytuację. Tymczasem ja, cały wieczór analizowałam każdy zwrot, zagłębiając się coraz bardziej w tej chorej miłości. Pozbyłam się nawet pragnienia Twojego definitywnego zniknięcia. Niekontrolowanie znów zechciałam, byś był. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Początki były piękne.. Pamiętam jak jednego dnia czekał na mnie nieopodal biblioteki, wcześniej pisząc mi sms'a z pytaniem gdzie się wybieram po szkole. Nie oddałam wtedy tych kilku książek. W zamian za to, słuchałam jak bardzo mnie kocha. O! Albo jeszcze kiedyś przywiózł mi bukiet przepięknych herbacianych róż. Pisał mi romantyczne wiadomości. Szczerze wyznam, że zdarzyło mi się wzruszyć. Chodziliśmy na spacery, śmialiśmy się, byliśmy blisko, to znaczy nasze dusze. Nasze dusze były niemiłosiernie blisko. Lubiłam tamte chwile. Były bardziej magiczne, niż Święta z lat dzieciństwa. Niestety, przeminęły razem z wiarą w Świętego Mikołaja. / bezimienni
|
|
 |
|
Wigilijną kolację jak zwykle zaczęliśmy od dzielenia się opłatkiem. Podeszłam do mamy, która na wstępie życzyła mi chłopaka, kładąc nacisk na to, że musi mnie szanować. Pamiętasz jak zamiast spotkać się ze mną, szedłeś pić z nimi? Pamiętasz jak zostawiałeś mnie bez słowa zupełnie samą? Pamiętasz jak odszedłeś w milczeniu, bez żadnego wyjaśnienia, pozostawiając mnie w potoku łez, w strefie rozpaczy? Gdzie w tym wszystkim szacunek? Mama zawsze wiedziała co jest dla mnie dobre, od czego powinna trzymać mnie z daleka. Więc dlaczego stanąłeś na mojej drodze, z cwaniackim uśmiechem wartym wszystkiego, odbierając mi serce, uczucia i własną godność ? / xfucktycznie .
|
|
|
|