 |
|
Zostawiłeś mnie, by znów móc zabawić się z innymi w swoje ulubione gierki. Planowałeś wrócić, prawda ? I jak gdyby nigdy nic, znów przytulić się do mojego serca, znów pociąć je na kawałki, znów zmienić mnie w zimną i niezależną. Nie przyszło Ci na myśl, że Twoje miejsce zajmie ktoś, kto w pełni na to zasługuje. Kto całkowicie kontrastuje z Twoim oschłym charakterem. Zawiodłam Cię ? Przykro mi.. chociaż właściwie to moja duma jest nie do podważenia. / xfucktycznie.
|
|
 |
|
W powtarzanie mojemu sercu, że wcale Go nie kocham włożyłam całą siłę i zdeterminowanie. Nie zauważyłam nawet, że przez ten czas straciłam tak wiele osób, godnych mojej uwagi. Złamałam tak ważną dla mnie obietnicę, że już nigdy nie wspomnę, nie pomyślę ani nie wyobrażę sobie NAS - znów razem. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Inni oczekują ode mnie zbyt wiele, czego konsekwencją jest rozczarowanie. A gdy już osiągnę coś, co by ich choć trochę zadowalało, nie wypowiedzą ani jednego słowa uznania. Czuję się niedoceniana. Ustanowione cele nie zawsze są do realizacji i mimo tej świadomości ludzie nadal żądają tego, czego nie jestem w stanie im dać. Z nim było inaczej. Mogłam go zawieść gdy tak bardzo na mnie liczył, a mimo to potrafił przytulić i wyszeptać, że nic się nie stało. On jeden nie lekceważył moich starań, był moją mobilizacją. Przyzwyczaiłam się do niespełniania jego oczekiwań - przecież zawsze powtarzał, że to nic takiego. Ale pewnego razu odszedł, bez pożegnania, stanowiąc największe rozczarowanie, jakiego ja mogłam doświadczyć. Tym razem ja nie doceniłam jego dobrego serca, tym samym skazując się na cierpienie. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Naprawdę nie wiem jak może zależeć mi na kimś takim. Jego charakter kontrastuje z moim. Zachowanie, drażni na każdym kroku. Przelotne uczucie, którym darzy ofiary swojego uroku. Sposób mówienia, niezbyt przekonujący, a jednak przyciąga jak magnes. Włosy, zawsze w nieładzie, z odrobiną żelu na ich krańcach. Wartości, które stawia najwyżej zupełnie inne do moich. Bo alkohol, znajomi, melanże i papierosy nie mają nic wspólnego z dobrymi studiami, wymarzonym zawodem i szczęśliwym życiu, jakiego pragnę. A może właśnie chodzi o to, by oduczył mnie bycia taką jaką jestem. By przepełnił mnie spontanicznością i życiem z dnia na dzień, nie martwiąc się o jutro. Jego postawa jest naganna, a mimo to przyznaję, imponuje mi. Tym, jak zatraca się w swoich pasjach. Jak wiernie niesie pomoc swoim bliskim. Choć najbardziej krzywdzą jego nieziemsko brązowe oczy, których spojrzenie stapia dumę, zachęca do złamania zasad i nakazuje do wpadnięcia w jego niebezpiecznie tajemnicze ramiona. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Posłuchaj. Moje serce nadal bije. Jeśli podoba Ci się ten dźwięk- nie odchodź, zostań. / bezimienni
|
|
 |
|
Tęsknię za nim, bardzo. Za szczerym uśmiechem, ruchem warg układających się w słowo 'kocham', oczami. Lubię mieć go przy sobie, a gdy coś idzie nie po naszej myśli i jesteśmy zbyt daleko, odczuwam silny brak dziennej dawki szczęścia. Jednak mimo wszystko, cieszę się, że jedyną rzeczą jaka nas dzieli jest długa, asfaltowa droga, a nie ta budowana z nieporozumień. / bezimienni
|
|
 |
|
Może jestem staroświecka, ale znacznie bardziej przekonują mnie listy na papierze, niż te w skrzynce mailowej. Słucham starych, polskich piosenek, a nie najnowszych 'hitów' z pop listy. Zanim będę Twoja, muszę sprawdzić, czy jesteś tego godzien, więc pisz, pisz mi listy wysyłane w czerwonych kopertach i śpiewaj dla mnie piosenki Niemena. Przenieś się ze mną do przeszłości, gdzie świat jeszcze nie był tak podły i obojętny na miłość. / bezimienni
|
|
 |
|
Podniosłam wzrok, choć wyraźnie prosił bym tego nie robiła. Może nie chciał, bym znalazła w nich prawdę. Ale ja nie potrafiłam czytać z jego oczu, tak doskonale ukrywał w nich uczucia. Mówił opanowanie i dobitnie, jakby za wszelką cenę chciał bym uwierzyła w jego słowa. Moja wersja nagle stała się mało znacząca. Pragnęłam, by wszystko zostało już wyjaśnione. Byśmy mogli udać się do sypialni i spokojnie zasnąć z oczekiwaniem na kolejny, tym razem lepszy dzień. Ale niepodważalny był fakt, że ponownie zniszczył zaufanie, którym go obdarzyłam i nigdy nie będzie w stanie go odbudować. Nawet jeśli bardzo przekonujące były jego kłamstwa, a świadomość błędu jaki popełniam głośno krzyczała w mojej głowie tworząc wyrzuty sumienia, musiał odejść. / xfucktycznie .
|
|
|
|