 |
Zaproszę Cię na kawę. Ale to nie będzie taka zwykła kawa. Pozornie czarna i pocukrowana tak jak lubisz. Wymieszam ją myślami o Tobie, których tyle się nazbierało. Dodam wyrzuty sumienia, bo zrobiłam błąd i tak bardzo tęskniłam. Na dnie znajdziesz kolejną szansę, ale Ty nigdy nie dopijasz do końca.
|
|
 |
- wychodzisz gdzieś? - idę na spacer mamo. - to powiedz temu spacerowi, żeby za godzinę odprowadził Cię do domu...
|
|
 |
Mężczyzna jest jak kot. Czeka żeby go nakarmić, pogłaskać i znika...
|
|
 |
Jeżeli naprawdę Ci na niej zależy , okazuj jej to na każdym kroku . Kiedy zobaczysz że jest smutna , pocałuj ją lekko w usta , wiesz że to lubi . Kiedy widzisz , że jest zdenerwowana pocałuj ją namiętnie w szyję - wiesz że to kocha . Kiedy idziecie razem , łap ją za rękę jak najmocniej , tak by miała pewność że nigdy jej nie puścisz . Kiedy chce być sama - nie pozwól jej na to , zazwyczaj robi głupoty , z resztą tak naprawdę ona nie lubi być sama . Pieść jej dłonie , jeździj po jej rękach opuszkami paców - przeszywa ją wtedy przyjemny dreszcz . Kiedy mówisz jej że ją kochasz patrz jej w oczy , tylko wtedy będzie wiedziała że mówisz prawdę . Mów jej co Cię w niej denerwuje , a co w niej uwielbiasz - będzie wam lepiej . Bądź romantyczny , ona bardzo lubi kwiaty z pola i świeczki . Nie zabraniaj jej robić tego co lubi to ją irytuje . Nie rań jej , ona już wiele razy cierpiała , to w tobie znalazła idealnego chłopaka i przyjaciela , nie chce Cie stracić , chociaż często narzeka...
|
|
 |
"Są tajemnice, które łączą, są jednak i takie, które w wypadku klęski- dzielą na zawsze. "
|
|
 |
Jeśli zależy Ci na mnie - bądź, a nie bywaj / unvai
|
|
 |
Jeśli nie chcesz kochać , jesteś jak studnia bez wody.
Nikomu nie jesteś potrzebny...
|
|
 |
Przecież potrafię poznać, że coś się zmieniło. To nie są te same oczy, nie ten uśmiech, to nie to samo odbicie w lustrze / unvai
|
|
 |
Nie pytaj 'dlaczego', gdy odejdę. Nie ośmieszaj się i nie pytaj. / unvai
|
|
 |
I mimo, że powinnam nie zrobiłam nic, by wszystkiemu zapobiec. / unvai
|
|
 |
Pierwsze słowa były określeniem jej bólu. Wchodząc głośno krzyczała, że uwierzyła mu, zaufała.. Wszystko niepotrzebnie, bo zranił ją mocno, próbując szukać choć część jej w innej. Nie chcąc słuchać niczego więcej podbiegł do niej, przepraszał. Oparł ją o ścianę, delikatnie obejmując dłońmi jej twarz. Pocałunkiem zamknął jej oczy. Wszystko wróciło./unvai
|
|
 |
Szukała elementów swojego życia, próbując ułożyć je w jakąś logiczną całość. Mimo, że ból nie pozwalał jej zapomnieć, próbowała. On stał obok i patrzył - zrozumiał / unvai
|
|
|
|