 |
Nie obchodzi mnie Twoja przeszłość. Miałeś być tu, ze mną. / unvai
|
|
 |
nie wymagaj ode mnie zrozumienia, wszystko kurwa, tylko nie zrozumienia / unvai
|
|
 |
Jeden tydzień, drugi, trzeci (...) siódmy tydzień - też czujesz ten strach? / unvai
|
|
 |
siedzę i wciąż myślę.. i do cholery, wciąż nic / unvai
|
|
 |
Ja odchodzę, Ty zostajesz. Pojebane to, nie sądzisz? / unvai
|
|
 |
Wciąż nie potrafię zaakceptować faktu, że za kilka chwil nas już nie będzie / unvai
|
|
 |
Potrzebny jest mi jeden dzień.. Jeden dzień spędzony z nim, jedna chwila, sam na sam. Tylko po to, by dowiedzieć się prawdy, zobaczyć to w jego oczach, zrozumieć w końcu, że tak naprawdę nie znaczyłam nic / unvai
|
|
 |
To nie tak, że wszystko było planowane. Owszem, miałam marzenia.. Ale uwierz, nigdy nie miałam w planie w kółko o Tobie myśleć, tęsknić, wkurwiać się za każdym razem gdy nie dajesz znaku życia. Nie obwiniaj mnie za to, bo tak naprawdę mało wiesz jak zjebałam sobie tym wszystkim życie / unvai
|
|
 |
Nigdy nie powinnam zobaczyć tych iskierek w Jego oczach / unvai
|
|
 |
"
Może to przypadek
Że znów się widzimy
Patrzymy na siebie
W spokojnej udręce
Wspomnienia spłowiały
Przez lata i zimy
Już tylko się znamy...
...nic więcej...
Ty jesteś ta sama
Tak piękna jak wtedy
Gdy było do siebie
Nam bliżej niż blisko
To było niedawno
A mówi się: kiedyś
Już tylko się znamy..
To wszystko
Dzielimy złą ciszę
Obcymi słowami
Ty
sece masz chłodne
I chłodne masz ręce
Czy mą
poufałość
Wybaczy mi Pani?
Bo przecież się znamy
...Nic więcej..."
|
|
 |
"Wiem, że miłość jest udręką
Bo się wszystkiego od niej chce
Ja pragnę mało, malusieńko
A właściwie jeszcze mniej
Ździebełko ciepełka
W codziennych piekiełkach
W wyblakłym na szaro obłędzie
Różowa perełka, ździebełko ciepełka
Znów wiem, że jakoś to będzie
Gdy serce ukłuje przykrości igiełka
I biedne się czuje, niczyje
Ciepełka ździebełko
Ździebełko ciepełka
Wystarczy i wszystko przemija
Ździebełko ciepełka
Diamencik ze szkiełka
Czułości kropelka na listku
Ciepełka ździebełko
Tkliwości światełko
W twych oczach wystarczy za wszystko
Nie chcę wichrów, burz, nawałnic
Uczuć, w których spalę się
Jesteśmy przecież łatwopalni
Dla mnie najważniejsze jest:
Ździebełko ciepełka... "
|
|
 |
"Nie chcę cię dotknąć
Boję się
Boję się twego bólu
Chcę ci zostawić twą samotność
A swą obecność zmienić w czułość
Jesteśmy inni
Każde z nas
Ma swoje tajemnice ciemne
Kolczasty
Dziki
Suchy chwast
Nadzieje nadaremne
Spotkali się
Któryś tam raz
Śpiąca królewna ze ślepym królem
Chcę dać ci to
Co mogę dać
Czule
Czulej
Najczulej
"
|
|
|
|