 |
|
Nie byliśmy razem. Nie chodziliśmy na romantyczne spacery. Nie całowaliśmy się bez pamięci. Nie mówiłeś jak bardzo mnie kochasz. Nie obiecywałeś mi świetlaniej przyszłości. I wreszczie: nie zostawiłeś mnie jak zabawkę, która Ci się znudziłe. Nie porzuciłeś mnie ze wspomnieniami, które paliły moje serce. Więc po co te łzy? Przecież nie stała się żadna tragedia. Ty mnie po prostu nie kochasz...
|
|
 |
|
Nie , nie jestem zakochana. Jestem chora psychicznie. Bo kto normalny daży do szczęścia osoby dla, której jesteś nikim tymbardziej, że naraża dla niego swoje szczęście.
|
|
 |
|
I jeśli mnie zranisz, zostanę lesbijką i przelecę Twoją nową dziewczynę.
|
|
 |
|
i myślisz, że mnie zniszczysz? hahahaha, o nie. Ja jestem z tych co jak kopniesz, to wstanę i kopne dwa razy mocniej.
|
|
 |
|
a gdy tak przechodzisz, tuż obok, zupełnie obojętnie mam ochotę rzucić się na Ciebie, przewrócić, sprawić porządne lanie, nożem wypruć to całe Twoje serce i wyrzucić je do kosza. Ale wiem, że po chwili waląc rękoma w ścianę krzyczałabym do słuchawki telefonu, że karetka ma tu natychmiast przyjechać i sprawić, żebyś jednak żył, mimo wszystko, mimo, że czasem na to nie zasługujesz.
|
|
 |
|
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć
|
|
 |
|
W miarę czekania przestaje powoli zależeć. Coś w tym jest
|
|
 |
|
Masz siłę to walcz, jeśli musisz to płacz
|
|
 |
|
Tego, co ty odpierdalasz miłością nazwać nie można
|
|
 |
|
jestem głupia,niepoprawna,szalona,zakręcona,mam fioła na Twoim punkcie..jestem chora z miłości do Ciebie.rozumiem,ale chociaż jedno spojrzenie,jeden miły gest,jeden uśmiech..byłby lekarstwem na moją chorobe.
|
|
 |
|
To nie tak , że się poddałam. Po prostu daję spokój, bo to nie ma żadnego sensu, a niedługo nie będzie miało znaczenia
|
|
 |
|
będzie tak jakbyśmy się nigdy nie spotkali
|
|
|
|