 |
|
nie chodzi tu o samo cierpienie, do tego jestem przyzwyczajona. po prostu nie potrafię patrzeć jak najbliższa mi osoba rujnuje sobie życie.
|
|
 |
|
odchodzę, spakuj moją walizkę i wystaw ją za drzwi. przekreśl nasze plany i marzenia. zostaw mnie w spokoju. kocham Cię i właśnie dlatego nie mogę z Tobą być. nie będę czekać, aż wydoroślejesz, śmierć jest już blisko mnie. błagania nie pomogą, już wybrałeś. marihuana była bardziej pociągająca niż spacery, kolacje, wspólne oglądanie gwiazd. kiedyś zrozumiesz co tak naprawdę straciłeś.
|
|
 |
|
Czuję, że mogłabym być z Tobą do końca życia. Nasza miłość jest tak oczywista, jak oddychanie.
|
|
 |
|
słucham pierdolonych mózgojebów, tylko po to by nie zalać się potokiem słonych łez, które spowodowałeś. tak naprawdę mam ochotę na przygryzanie warg, zaciskanie pięści, a najbardziej na papierosa. niestety! lenistwo szepcze mi do ucha, bym nie odstawiała laptopa. nie wstaję, pierdolę.
|
|
 |
|
'- Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Cię znalazłam. - Nie musiałaś szukać, zawsze byłem. Czekałem na Ciebie całe życie, Kochanie.' < - taka tam rozmowa z moim facetem.
|
|
 |
|
zielsko już zawsze będzie przede mną w Twojej piramidzie wartości.
|
|
 |
|
Ja już po prostu nie mogę żyć. Minęło pół roku, a ja nadal nie potrafię pogodzić się z tym co się stało. Żyję przeszłością i wspomnieniami - to mnie najbardziej niszczy, ale kurwa nie potrafię inaczej. Utkwiłam w jakimś martwym punkcie. Nie potrafię iść na przód. Po prostu stanęłam, a świat mi ucieka.
|
|
 |
|
Zawsze jak potrzebuje czekolady to jej kurwa nie ma.
|
|
 |
|
Kiedy koleżanka spytała mnie czy ją jeszcze lubię powiedziałam obojętnie 'nie'. Skłamałam. Bo czy można lubić osobę która cię tak cholernie zraniła? Czy można lubić osobę, dla której nic nie znaczysz? Czy można lubić osobę przez którą przepłakałaś nie jedną noc? A no, można. Można ją nawet kochać.. Kiedy koleżanka pytała dalej czemu się to wszystko tak ułożyło powiedziałam 'nie wiem' i powstrzymując łzy w oczach odeszłam. Nie chciałam już więcej pytań, nie chciałam znowu rozpamiętywać, wspominać, wyjaśniać. A odpowiedzi na jej pytanie na prawdę nie znałam. Bo przecież ty odeszłaś tak po prostu, bez powodu. Nawet mi nie miałaś odwagi powiedzieć wprost, że chcesz zerwać tą przyjaźń. Nawet nie miałaś odwagi mi wyjaśnić co ci się we mnie nie podoba, co źle powiedziałam, w czym zawiniłam. Nic. Bez sowa Wyjaśnienia. I właśnie to chyba najbardziej bolało. Bo kurwa uwierzyłaś tej szmacie, która owinęła sobie ciebie wokół palca. Wszystko mogłaby być inaczej..
|
|
 |
|
Moja największa wada ? Przywiązywanie się do ludzi.. Cholernie żałuję, że nie nie potrafię, od tak po prostu, wybić sobie z głowy 4 lat wspaniałej przyjaźni, która przecież miała być na zawsze. Przyjaźni, która miała przetrwać wszystko. Pamiętam wszystko jakby to kurwa było wczoraj. Pamiętam każdy szczegół, każdy drobiazg, pamiętam wszystko. Przecież znałam cię tak dobrze, wiedziałam o tobie wszystko. Pamiętam, kiedy pierwszy raz spytałaś czy jesteśmy tak na prawdę przyjaciółkami, wtedy oczy mi się zaszkliły, było mi tak ciepło na sercu i tak w nas wierzyłam. Pamiętam kolonie, wtedy tak dobrze się rozumiałyśmy. I pamiętam, że to właśnie Ty, nadal śmiałaś się z moich żartów, chociaż słyszałaś je miliony razy. To ty byłaś ze mną tak szczera i otwarta. Pamiętam czasy w szkole, wspólnie śmianie się, wygłupy, gadanie, śpiewanie, tańce. Byliśmy wtedy tak cholernie blisko. I uwielbiałam mieć tą świadomość, że jesteś zawsze. I że zawsze mogę na ciebie liczyć. Dzisiaj wszystko jest inaczej..
|
|
 |
|
Teraz już nie ma prawdziwej przyjaźni, a ludzie których uważasz za przyjaciół prędzej czy później wbiją Ci nóż w plecy. Będą to robić bardzo powoli, aby bardziej bolało i nim się obejrzysz nóż dojdzie do serca i koniec. Koniec wszystkiego czego było dotąd. Tak po prostu. Bo przecież 6 wspólnie spędzonych lat nic nie znaczą, nie znaczyły i znaczyć nie będą.
|
|
 |
|
A co jest najgorsze? Że ja się staram, staram się jak mogę. Zrobiłabym dla Ciebie wszystko. Rzuciłabym się dla Ciebie w ogień. Poświęcam się. Staram zrozumieć. Staram się być i wspierać Cię. Staram się pomagać. Na każdym kroku próbuję dać Ci do zrozumienia, że możesz na mnie liczyć w każdej sytuacji. Że byłam, jestem i będę. A Ty ? Coraz bardziej dajesz mi do zrozumienia, że tak na prawdę, nic dla Ciebie nie znaczę.
|
|
|
|