 |
|
Podobno ma silny charakter i łatwo się nie poddaje.
Podobno jest cholernie wrażliwa, łatwo ją zranić i zniechęcić.
Romantyczka?
Łatwo ją dostrzec w tłumie,
a czasem minąć, w ogóle nie zauważając.
Dla bliskich i przyjaciół jest w stanie zrobić prawie wszystko.
Ma swoje zdanie, zasady i zazwyczaj twardo się ich trzyma.
Chociaż zwykle szybko poznaje się na ludziach,
mimo to nikogo od razu nie skreśla.
Popełnia wiele błędów, często rani i potrafi sprawić przykrość.
Ufa tylko tym, którzy na to zasłużyli.
Lubi wiedzieć na czym stoi.
Zamyka się w pudełku marzeń,
gdy jest jej źle.
Każda łza, która spłynęła po jej policzku,
czegoś ją nauczyła.
Każda życiowa porażka ją wzmocniła.
Potrafi być wredna i złośliwa.
Buduje szczęście z małych radości.
Szanuje tych, którzy szanują ją i samych siebie.
Stara się niczego w życiu nie żałować,
tylko czasami jej nie wychodzi
|
|
 |
|
Przysięgam na oddech Paryża,
że Cię nigdy nie opuszczę.
|
|
 |
|
Czasem sobie nie radzę,
w sumie ostatnio coraz częściej.
|
|
 |
|
Lubię, gdy śpię nad ranem w Twoim łóżku,
gdy na moich plecach wciąż widnieją ścieżki rysowane Twoimi palcami,
gdy patrzysz na mnie zaspanym jeszcze wzrokiem,
wspominając wydarzenia minionej nocy.
|
|
 |
|
Popadam w paranoję.
To wina Twego niedoboru.
|
|
 |
|
Jeśli powiesz,że moje oczy są piękne,
odpowiem ci, że są one takie, bo patrzą na Ciebie.
|
|
 |
|
Bo ona kocha dni kiedy kłamiesz jak bardzo ją kochasz .
To najpiękniejsze dni w jej życiu.
|
|
 |
|
Jutro znów zdarzy się okazja na miłość
|
|
 |
|
Cholernie tęsknie za tamtymi chwilami.
Za tym całym "kiedyś"
|
|
 |
|
Nikt mnie nie okłamał,
tylko za dużo sobie wyobrażłam.
|
|
 |
|
lato. bieganie po plaży w szortach i górze od bikini bezsensownie uciekając przed Nim, jednocześnie mając tą świadomość, że w końcu mnie dogoni i wyląduję w letniej wodzie. ogródek za Jego domem i spryskiwanie mnie lodowatą cieczą, żeby chwilę potem czule scałować pozostałe kropelki z moich ust, czoła i odkrytych obojczyków. wieczorne przesiadywanie na środku polany wpatrując się w zachodzące słońce, zajadając Lila Stars i co chwila przewracając się nawzajem na miękki koc, żeby spróbować tych nieziemsko czekoladowych pocałunków.
|
|
 |
|
lubię niedziele, kiedy o dziewiątej zwlekam się z łóżka, wciskam na siebie bryczesy, koszulkę, związuję włosy w luźny kucyk, pakuję do plecaka smakołyki, wodę truskawkową i mknę do stajni. do południa treningi, ściskania, przyjemne rżenie dobiegające moich uszu. w końcu wieczór, gdy mimo mojego zupełnego braku sił wyciąga mnie z domu i zabiera nad jezioro, gdzie łabędzie delikatnie suną po tafli odbijające blask zachodzącego słońca.
|
|
|
|