 |
|
"Chcę to poczuć od głowy aż po skarpetki !"
|
|
 |
|
"Miłość jest wtedy, gdy po wspólnej nocy nie wstydzicie się, spojrzeć w swoje oczy..."
|
|
 |
|
"Może pozwól, że napiszę, jaki jest mój ideał człowieczeństwa... Otóż, chciałabym, rzecz jasna, aby wszyscy z nas emanowali dobrocią, abyśmy żyli ze sobą w zgodzie, harmonii, i tak dalej, i tak dalej... Jednak nie jest to niestety możliwe. Nie jest to ani możliwe, ani funkcjonalne. Aby ludzkość się rozwijała, potrzebni są nam skurwiele nie zważający na zasady moralne. Aby coś zbudować, coś trzeba zburzyć. Taka kolej rzeczy. I ja to rozumiem, nawet akceptuję, co z kolei nie znaczy, że mnie to nie wkurza. Wkurza, ale głównie dlatego, że ze mnie marny skurwiel. Stoję po tej drugiej stronie barykady, tej słabszej. Suma sumarum, sama jestem sobie winna, że dostaję po tyłku. "
|
|
 |
|
"Paradoks płaczu polega na tym, że najczęściej jedyną osobą, która może Ci pomóc jest ta, przez którą płaczesz."
|
|
 |
|
"Samotność jest chronicznym przeziębieniem duszy. Ludziom samotnym, co zresztą zostało zbadane, jest autentycznie zimno."
|
|
 |
|
"Co byś dzisiaj zrobił, gdybyś wiedział, że Ci się uda ?"
|
|
 |
|
Przypomniało mi się dziś, jak kiedyś, na samym początku naszej znajomości, tak bardzo go prosiłam o to, żeby mnie nie skrzywdził, że nie chcę znów przez to przechodzić i że jeśli ma zamiar odejść, nieważne czy za tydzień, miesiąc czy 10 lat, ale jeśli ma zamiar, to niech lepiej zrobi to od razu, bo może nie będzie aż tak boleć. Pamiętam jak obiecał, że nic się nie stanie, jak zapewniał, że przezwyciężymy wszystko, bo to przecież my, a kto inny, jak nie my. I pamiętam, jak się wtedy uśmiechnęłam, takim zupełnie innym uśmiechem. Takim, który miał w sobie wiarę, po prostu zwykłą wiarę w człowieka. /dontforgot
|
|
 |
|
"Desperacko pragnę poznać kogoś, kto potrafiłby mnie zrozumieć, z kim mógłbym dyskutować o książkach i o życiu, a nie tylko o pogodzie."
|
|
 |
|
"Ja bez Ciebie marznę, Ty beze mnie nie istniejesz..."
|
|
 |
|
" Żebyś robił mi kakao, jak mi zimno . I herbatę na śniadanie . I całował w policzek po przebudzeniu . I na dobranoc . I pisał głupie wiadomości, jak nie ma Cię blisko mnie . I zabierał na spacer w sobotnie popołudnie . I mówił, że boli, że nie wiesz, że przemija, i że nie umiesz . I całował w kinie . I uczył jak się zmienia pas w popołudniowych korkach . I leżał ze mną na słońcu nad wodą . I mnie dotykał . I podziwiał nową sukienkę . I mówił, że beze mnie to bez sensu . I głaskał po włosach . I robił Nam zdjęcia . I oglądał ze mną ulubione filmy po raz piętnasty . I śmiał się za mną . I przytulał kiedy płaczę, bo ja ciągle płaczę . Więc przytulaj mnie ciągle . I zabierał na koncerty . I leżał ze mną na ławce w parku . I przynosił mi kwiaty . I nie pozwalał rozpadać się na kawałki . I tańczył ze mną . I żebyś mówił mi, że mnie kochasz . I żebyś mnie kochał . I żebyś za mną tęsknił kiedy mnie obok nie ma . I żebyś już wiedział, żebyś był pewny .! "
|
|
 |
|
Można wyrwać dziewczynę z Krakowa. Ale nie da się wyrwać Krakowa z dziewczyny. Nigdy!
|
|
 |
|
- wydaje mi się, że jednak coś do ciebie czuję, powiedziałeś patrząc na mnie, a ja widziałam, że mówisz prawdę . po tylu latach, po tylu kłamstwach, potrafiłam rozpoznać kiedy jesteś szczery . - kochanie, nauczyłam się, że ludzie którym coś się wydaje, nie są godni mojego zaufania, a konkretnie nauczyłeś mnie tego ty, bawiąc się ze mną w kotka i myszkę przez ostatnie trzy lata, odpowiedziałam . mimo to w tej chwili rozpłakałam się, ty dołączyłeś do mnie, mówiąc: - pamiętasz, jak powiedziałem ci, że nigdy nie będziesz płakać sama, chociaż tej obietnicy mogę dotrzymać . i tak płakaliśmy razem, przez kilkanaście minut, patrząc na siebie i dochodząc do wniosku, że nie możemy bez siebie żyć . jego świat nie istniał beze mnie, a mój bez niego . trzeba było tylu lat, abyśmy to wreszcie zrozumieli . - już nigdy nie pozwolę na pustkę w naszym świecie - podsumowując, chwyciłeś mnie za rękę i od tego czasu już razem walczyliśmy o naszą przyszłość .
|
|
|
|