głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ulusia38

niedobór witaminy C iebie.    kiika

kajmell dodano: 16 luty 2011

niedobór witaminy C-iebie. || kiika

Podejmuj sie ryzyka...bo nigdy nie wiemy czy nie wyjdzie z tego cos wspaniałego..

xxxmarckvoxxx dodano: 16 luty 2011

Podejmuj sie ryzyka...bo nigdy nie wiemy czy nie wyjdzie z tego cos wspaniałego..

Naucz sie akceptowac błędy innych ludzi...nikt nie jest idealny.

xxxmarckvoxxx dodano: 16 luty 2011

Naucz sie akceptowac błędy innych ludzi...nikt nie jest idealny.

zabawne jak w jedna minute jestes z kims tak blisko a zaraz czujesz jakbyscie sie nigdy nie znali...

xxxmarckvoxxx dodano: 16 luty 2011

zabawne jak w jedna minute jestes z kims tak blisko a zaraz czujesz jakbyscie sie nigdy nie znali...

kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię   kocham cię  kocham cię.

kajmell dodano: 16 luty 2011

kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię , kocham cię ,kocham cię.

Uwielbiam   gdy idąc miastem ze słuchawkami w uszach myślę o Tobie  a odtwarzacz spośród wszystkich 500 piosenek losuje właśnie te   przy której powiedziałeś   że mnie Kochasz  .

kajmell dodano: 16 luty 2011

Uwielbiam , gdy idąc miastem ze słuchawkami w uszach myślę o Tobie, a odtwarzacz spośród wszystkich 500 piosenek losuje właśnie te , przy której powiedziałeś , że mnie Kochasz .

Usiadłam przy stole. Do kuchni wparowała mama. Zaczęła mówić coś o obiedzie. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzył tata. 'Mała  do Ciebie.' Wstałam leniwie. Zobaczyłam gościa i uśmiechnęłam się słodko. 'Wejdź.' Zaprosiłam go do środka. Ledwo zdążył wejść  a już przylgnęliśmy do ściany  tonąc w pocałunku. Odepchnęłam go delikatnie. 'Rodzice są obok.' Zrobił minę smutnego dzieciaka. 'Chodź.' Pociągnęłam go za rękę  prowadząc na górę  do pokoju. Zamknął za sobą drzwi. Po chwili poczułam jego usta na swojej skórze. Przerwał. Odwróciłam się zdziwiona. Rzucił się na moje łóżko. 'Powalcz trochę o mnie.' Zaczęłam się śmiać. 'Oszalałeś?' Pokręcił przecząco głową. Usiadłam na niego okrakiem i zaczęłam łaskotać. Zwijał się ze śmiechu. W końcu wylądował na mnie. Zbliżył swoje usta do moich. 'Nie pocałuję Cię.' Szepnął. 'Nie chcę.' Odpowiedziałam beztrosko. Nie wytrzymał nawet trzech sekund

kajmell dodano: 16 luty 2011

Usiadłam przy stole. Do kuchni wparowała mama. Zaczęła mówić coś o obiedzie. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzył tata. 'Mała, do Ciebie.' Wstałam leniwie. Zobaczyłam gościa i uśmiechnęłam się słodko. 'Wejdź.' Zaprosiłam go do środka. Ledwo zdążył wejść, a już przylgnęliśmy do ściany, tonąc w pocałunku. Odepchnęłam go delikatnie. 'Rodzice są obok.' Zrobił minę smutnego dzieciaka. 'Chodź.' Pociągnęłam go za rękę, prowadząc na górę, do pokoju. Zamknął za sobą drzwi. Po chwili poczułam jego usta na swojej skórze. Przerwał. Odwróciłam się zdziwiona. Rzucił się na moje łóżko. 'Powalcz trochę o mnie.' Zaczęłam się śmiać. 'Oszalałeś?' Pokręcił przecząco głową. Usiadłam na niego okrakiem i zaczęłam łaskotać. Zwijał się ze śmiechu. W końcu wylądował na mnie. Zbliżył swoje usta do moich. 'Nie pocałuję Cię.' Szepnął. 'Nie chcę.' Odpowiedziałam beztrosko. Nie wytrzymał nawet trzech sekund

Wiesz  jak to jest  kiedy tracisz oddech  bo patrzysz na niego  a z jego zachowania wnioskujesz  że jemu już nie zależy ?

kajmell dodano: 16 luty 2011

Wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy ?

Polej kolejkę za te martwe marzenia  za wszystko co miało tu być  czego nie ma. Zalejmy pałę do reszty jak świnie  w głupiej nadziei  że ból przeminie.

kajmell dodano: 16 luty 2011

Polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być, czego nie ma. Zalejmy pałę do reszty jak świnie, w głupiej nadziei, że ból przeminie.

Daj spokój z bólem i tak za dużo czuje.

kajmell dodano: 16 luty 2011

Daj spokój z bólem i tak za dużo czuje.

Szła nawalona w jego stronę. Potykała się o własne nogi. Podbiegł do niej i podniósł ją z kolan. 'Kurwa  co z Tobą?' Zapytał przerażony. Śmiała się  choć przecież była zalana łzami. 'Nic  dasz mi buzi?' Wyciągnęła szyję w jego stronę. 'Uspokój się.' Mruknął. 'Co? Już Ci się nie podobam? Ona jest lepsza?' Warknęła. W odpowiedzi wciągnął tylko głęboko powietrze. Oparł ją o auto. Zakryła twarz dłońmi. 'Ej  nie płacz. Cichutko.' Podniósł jej twarz  by na niego spojrzała. Uśmiechnął się. 'Przepraszam.' Szepnęła. Opadła bezwiednie przytulając się do niego. 'Nie chcę mieć Ciebie tylko w snach.' Ledwie było słychać co mówi. Każde z tych słów poprzedzał szloch. Zasnęła mu między ramionami. 'Super.' Bąknął pod nosem. Wziął ją na ręce. Poczuł  jak jej skóra cierpnie pod jego dotykiem. 'Tak  też Cię kocham.' Powiedział i położył ją na tylnim siedzeniu swojego auta. Zatrzasnął drzwi. 'Cholera!' Wrzasnął i przetarł zmęczone oczy. 'Cholera  no.'

kajmell dodano: 16 luty 2011

Szła nawalona w jego stronę. Potykała się o własne nogi. Podbiegł do niej i podniósł ją z kolan. 'Kurwa, co z Tobą?' Zapytał przerażony. Śmiała się, choć przecież była zalana łzami. 'Nic, dasz mi buzi?' Wyciągnęła szyję w jego stronę. 'Uspokój się.' Mruknął. 'Co? Już Ci się nie podobam? Ona jest lepsza?' Warknęła. W odpowiedzi wciągnął tylko głęboko powietrze. Oparł ją o auto. Zakryła twarz dłońmi. 'Ej, nie płacz. Cichutko.' Podniósł jej twarz, by na niego spojrzała. Uśmiechnął się. 'Przepraszam.' Szepnęła. Opadła bezwiednie przytulając się do niego. 'Nie chcę mieć Ciebie tylko w snach.' Ledwie było słychać co mówi. Każde z tych słów poprzedzał szloch. Zasnęła mu między ramionami. 'Super.' Bąknął pod nosem. Wziął ją na ręce. Poczuł, jak jej skóra cierpnie pod jego dotykiem. 'Tak, też Cię kocham.' Powiedział i położył ją na tylnim siedzeniu swojego auta. Zatrzasnął drzwi. 'Cholera!' Wrzasnął i przetarł zmęczone oczy. 'Cholera, no.'

Stali w salonie. Obydwoje mieli ściśnięte dłonie w pięści. Kłócili się. 'Spójrz na mnie!' Podeszła do niego bliżej. 'Spójrz mi prosto w oczy i powiedz  że nic dla Ciebie nie znaczę  że wtulanie się w Twoją klatkę piersiową było nic nieznaczącym elementem związku  że wszystkie zdania o naszej miłości  były tak naprawdę zmyślonymi kwestiami  powiedz  że mnie nie kochasz.' Milczał. 'No mów!' Wrzasnęła i łzy poleciały jej po twarzy. 'Kocham Cie  kurwa! Najmocniej na świecie! Ale nie jestem tym  na którego zasługujesz! Ćpam! Nie będę Cię tak ranił!' Dokończył i spojrzał na nią smutno. Stała oniemiała. 'Wolę  żebyś mnie okłamywał  niż żebyś ode mnie odszedł. Chcę żebyśmy razem walczyli o nasze uczucia.' Złapała go za rękę. 'Nie dam Ci odejść.' Uderzył pięścią w ścianę. Usiadł na podłodze i zaczął się kołysać. 'Jestem ćpunem. Ćpunem  kurwa mać.' Kucnęła obok i dotknęła jego ramienia. 'Jesteś moim narkotykiem. Nie pozwól  żebym była na detoksie.' Pocałował ją  jak jeszcze nigdy.

kajmell dodano: 16 luty 2011

Stali w salonie. Obydwoje mieli ściśnięte dłonie w pięści. Kłócili się. 'Spójrz na mnie!' Podeszła do niego bliżej. 'Spójrz mi prosto w oczy i powiedz, że nic dla Ciebie nie znaczę, że wtulanie się w Twoją klatkę piersiową było nic nieznaczącym elementem związku, że wszystkie zdania o naszej miłości, były tak naprawdę zmyślonymi kwestiami, powiedz, że mnie nie kochasz.' Milczał. 'No mów!' Wrzasnęła i łzy poleciały jej po twarzy. 'Kocham Cie, kurwa! Najmocniej na świecie! Ale nie jestem tym, na którego zasługujesz! Ćpam! Nie będę Cię tak ranił!' Dokończył i spojrzał na nią smutno. Stała oniemiała. 'Wolę, żebyś mnie okłamywał, niż żebyś ode mnie odszedł. Chcę żebyśmy razem walczyli o nasze uczucia.' Złapała go za rękę. 'Nie dam Ci odejść.' Uderzył pięścią w ścianę. Usiadł na podłodze i zaczął się kołysać. 'Jestem ćpunem. Ćpunem, kurwa mać.' Kucnęła obok i dotknęła jego ramienia. 'Jesteś moim narkotykiem. Nie pozwól, żebym była na detoksie.' Pocałował ją, jak jeszcze nigdy.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć