 |
|
Nie będę się kłócić z kimś, kto zamiast mózgu ma dietetyczne ciasteczka.
|
|
 |
|
Nie zapomniałam do dziś. Początkowo nie chciałam tej pamięci, nienawidziłam jej, chciałam ją zniszczyć, zabić, pogrzebać, z czasem jednak przyzwyczaiłam się do niej, a ostatecznie chyba nawet pokochałam. Ale to wcale nie znaczy, że przestała boleć. Najbardziej boli przez drobiazgi: gdy dobiegają mnie dźwięki piosenki, którą razem słuchaliśmy, gdy ktoś wymieni tytuł filmu, o którym rozmawialiśmy, gdy poczuję zapach perfum, których używał, gdy gdzieś usłyszę jego imię, wciąż tak bliskie i ukochane..
|
|
 |
|
Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo, że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego, niż oczekiwałam po tym związku, że stanie się to, czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt, bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze, nie umiał mnie pojąć, nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać, dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką, jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością, trudną i krytyczną, z wszystkimi moimi wadami.
|
|
 |
|
zdzierać obcasy na nierównych chodnikach z puszką piwa w ręku , zapominając o całym świecie
|
|
 |
|
znajdziesz mnie siedzącą na ławce miedzy blokami, z papierosem w ręku słuchającą muzyki, która mi Ciebie przypomina .
|
|
 |
|
Wiem za szybko przywiązuję się do tego czego nie mogę mieć.
|
|
 |
|
Obawiałam się tego, że gdy Cię dziś zobaczę, mój perfekcyjnie ułożony świat runie... Nic się jednak nie stało. Właśnie stałeś się jego kolejnym, mało znaczącym epizodem...
|
|
 |
|
kiedyś o wszystkim mu opowiem...
Ale jeszcze nie teraz, jeszcze mamy czas.
|
|
 |
|
uśmiechnij się.. jutro będzie gorzej.
|
|
 |
|
Pamiętasz, 5 miesiecy temu, gdy byłam Twoim całym szczęściem? Właśnie tyle czasu minęło od dyskoteki, na której świat stanął w miejscu, a ciepło Twoich ust ogrzało drżące ręce. Pierwszy raz poczułam, że mogę Ci zaufać i być bezpieczna w Twoich czułych ramionach. Śpiewałeś mi do ucha najpiękniejsze piosenki aż dzwoniące o wiecznej miłości i powiedz, jak mogłam Ci nie uwierzyć? Tak, teraz znow jest dyskoteka. Łzy powstrzymuje w obawie o szepty znajomych, ale ja widze nas... Widze nas w tym samym miejscu, w którym staliśmy 5 miesiecy temu przy tym samym fragmencie utworu, przytulonych do siebie mocno, jakby nie istniało dla nas nic innego. Całowałeś mnie po szyi i wyśpiewałeś, że tak, kochasz tą panią obok i przenigdy jej nie zostawisz. Chciałam Ci tylko uświadomić, CO narobiłeś. Co narobiłeś
|
|
 |
|
teraz siedze i mysle o mnie , o tobie, o nas... -.-
|
|
 |
|
Przecież, ta historia nie jest nam pisana...
nie nam...
|
|
|
|