 |
|
zajdź mi za skórę, a podepczę Twoją ambicję jak czerwony, plastikowy kubek po wódce niczym z amerykańskiego party.
|
|
 |
|
Nie ma większej radości dla głupiego jak znaleźć głupszego od siebie.
|
|
 |
|
ja już dawno z Ciebie zrezygnowałam, kochanie. to, że moje serce jeszcze czasem lunatykuje, nie ma żadnego znaczenia.
|
|
 |
|
Czuje się, tak bardzo samotna pośród tych wszystkich ludzi. Kilku z nich nadałam miano "przyjaciół" teraz wiem, że zbyt pochopnie. Ludzie Ci dostrzegają mnie jedynie w chwili kiedy czegoś chcą, a kiedy wszystko im sie układa zostawiają mnie samą sobie, pośród stada wilków
skaczących mi do gardła...
|
|
 |
|
a kiedy się kłócimy i dochodzi do mnie świadomość, że mogę Cię stracić czuję się jak dziecko, któremu upadł na podłogę lizak i nie wie czy uda się go jeszcze uratować.
|
|
 |
|
a kiedy wracam do domu, ledwo przytomna przez nadmiar endorfin i zabieram się za obiad, który jem na kolacje, moja mama siada obok i robi mi wyrzuty, twierdząc, że pachnę męskimi perfumami i nikotyną. 'to zapach miłości, mamo' - odpowiadam z wyrzutem, nadziewając na widelec kolejnego ziemniaka.
|
|
 |
|
czasem Cię nie rozumiem, wiesz? myśle,że znam Cię od podszewki, umiem przewidzieć Twoje zachowanie, a jednak wciąż mnie zaskakujesz. Twoje zachowanie jest tak nie 'Twoje'- aż ręce opadają. nie wiem czy to ja jestem tak słaba w odgadywaniu Ciebie, czy Ty tak dobrze grasz. już nic nie wiem. wszystko to, co myślałam, że jest prawda zmieniło się. otacza nas fałsz. coraz cześciej stoje z boku i przyglądam Ci się, odtwarzając sytuacje z przeszłości i doszukujać się choć cienia podobieństwa.szkoda tylko, że tak trudno je znależć.
|
|
 |
|
Miłość jest jak lek, niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.
|
|
 |
|
Facet to skarb, więc chodźmy go zakopać .
|
|
 |
|
jeżeli facet oczekuje od Ciebie tego, że będziesz bezbłędna jak jego zadanie z matmy, to go zostaw. ten jedyny będzie cenił Cię za błędy, mając świadomość, że będzie mógł podać Ci rękę, kiedy przewrócisz się w swoich nowych szpilkach nie opanowując jeszcze do perfekcji, stawiania w nich kroków.
|
|
 |
|
nie znoszę, kiedy mówisz mi, że jestem dla Ciebie za dobra. za ładna. za idealna. czuję się, wtedy jak jakaś pieprzona księżna Diana, która za romans ze swoim podwładnym może zostać skazana na stracenie głowy.
|
|
 |
|
patrzysz za okno, niby wszystko wygląda tak samo, ale naprawde wszystko się zmieniło...
|
|
|
|