 |
|
... bo każda sekunda z tobą to skarb ... < 33 !
|
|
 |
|
Boże daj mi
cierpliwość,
bo jak dasz mi siłę
to ich wszystkich
rozpierdolę!
|
|
 |
|
I są w życiu takie momenty, gdy nie pomaga najlepsza piosenka, czekolada, przyjaciele, lekiem na to jesteś tylko Ty.
|
|
 |
|
To smutne patrzeć jak dziewczyna o którą długo się starałeś niszczy sobie życie z jakimś frajerem.
|
|
 |
|
Mogę się na Ciebie obrażać sześćset trzynaście razy dziennie, ale i tak nie wpuszczę nikogo na Twoje miejsce.
|
|
 |
|
a to że się uśmiecham nie znaczy że u mnie wszystko w porządku. bo widzisz, może mam zdolności aktorskie i gram lepiej niż niejeden aktor.
|
|
 |
|
czasem wystarczyłoby zwykłe 'jestem', nic więcej
|
|
 |
|
- Dlaczego nauka nie wchodzi Ci tak jak teksty piosenek? - Bo muzyka ma sens.
|
|
 |
|
zostaw za sobą, to co sprawia Ci ból, co nie przynosi korzyści. zostaw za sobą ludzi, którym nie możesz zaufać, i którzy choć raz Cię odtrącili, gdy Ty bardzo ich potrzebowałeś. zostaw za sobą swoje pasje z których nie masz nic. zostaw za sobą tony przczytanych książek źle interpretowanych. zostaw w końcu swoje dzieciństwo. zamknij pudełko z cukierkami w różowych papierkach. były takie słodkie i niewinne. i zawsze chciałeś je mieć. stań na twardym betonie i zrób krok. przejdź przez przejście z zamkniętymi oczami. może masz kogoś kto Cię przeprowadzi na drugą stronę? jeśli tak, ufaj i ciesz się. wstań rano i zobacz, że świeci słońce. wstań prawą nogą. przyjmij filozofię , która ułatwi a nie utrudni. bądź sam dla siebie kimś ważnym i graczem numerem jeden. rozwijaj siebie, inni mogą Cię jedynie mocno ograniczać. żyj tylko pozytywnymi wspomnieniami i twórz je na bieżąco. nie zadawaj sobie bólu. nie zadawaj go innym. pomyśl. zatrzymaj się i uśmiechnij.
|
|
 |
|
nadal pamiętam zapach twojej bluzy, którą miałam na sobie w jednym z zimowych dni. nadal pamiętam te twarze dziewczyn patrzące na mnie z zazdrością, jego kolegów patrzących na mnie ze zdziwieniem i jego samego, patrzącego na mnie z troską kiedy to on w okropne zimno chodził w krótkim rękawie mówiąc 'nie zdejmuj tej bluzy, bo się przeziębisz'
|
|
 |
|
zawsze chciałam mieć w domu takie małe, czarne, dźwiękoszczelne, pomieszczenie, gdzie mogę wejść, zamknąć się, krzyknąć na cały głos " kurwa." i wyjść
|
|
 |
|
wiesz? ona Cię kochała. byłeś dla niej numerem jeden, tym cholernym oczkiem w głowie. Jej chłopczykiem bez wad, za którego oddałaby życie. Jednak idealny chłopczyk okazał się fałszywym dupkiem. Który korzystając z pierwszej lepszej okazji poszedł do innej, nie zastanawiając się nad tym, co ona będzie czuła, że ból wyżre wnętrze jej serca. A ona, ona myślała, że to wszystko przez nią.
|
|
|
|